 |
|
|

| |
WOŚP w Rybniku na Kampusie również zdominowały miejscowe
zespoły. Przed samym finałem w grafiku imprezy zaszły pewne zmiany,
ale ostatecznie w ten mroźny dzień na scenę wyszło dziesięć zespołów.
Planowo impreza miała rozpocząć się koło 12:00 lecz pierwszy zespół
zagrał grubo po godzinie 13.
Na pierwszy ogień poszedł młody zespół z Rybnika One
Bad Day, założony w 2008 roku i obracający się w klimatach
rockowych. Mają dobre pomysły i grają całym sercem za co zostali
ciepło przyjęci przez publikę. Niestety brak obycia scenicznego
i bardzo krótki staż zespołu nie pozwoliły uniknąć wielu błędów,
cóż każdy kiedyś zaczynał.
Po nich kolejny zespół z Rybnika, Out
Of The Blue mogący pochwalić się niezłą techniką muzyków.
Zagrali kawał dobrego rocka, gdzie mocne momenty świetnie komponowały
się ze spokojniejszymi.
Następnie Wyjście Awaryjne,
małe kłopoty techniczne spowodowały trochę nieudany start, ale
później wszystko było już jak trzeba. Ciekawy zestaw instrumentów
dawał efekt zróżnicowanej muzyki, w tym zasługa także wokalistki
i wokalisty. W szybszych numerach świetna współpraca dęciaków
oraz dobra gra perkmana dodawały ich muzyce mocy.
Teraz przyszedł czas na występ śląskiego tria o nazwie 7
W Nocy. Widać, że istnieją już parę ładnych lat i doskonale
czują bluesa. Charyzmatyczny wokalista, gitarzysta i harmonijkarz
(ze względu na panujący mróz nie mógł użyć tego instrumentu),
rozruszał przymarzającą publiczność. Dosłownie chciało się ich
słuchać, byli bardzo mocnym punktem tego wieczoru.
Następny w kolejności zespół to Pomau,
który liczy sobie aż 9 członków w tym aż czterech wokalistów.
Ich muzyka to mieszanka funky i hip - hopu momentami utwardzona
ostrzejszą gitarą. Dobra współpraca wokalistów z reszta zespołu
i ruch na scenie sprawiły, że nie można było obok nich przejść
obojętnie.
Kolejny punkt programu to Ilo1,
który charakteryzuje się świetną gitarą, dobrym wokalem, równą
sekcją no i oczywiście kontrowersyjnymi tekstami, wszystko to
sprawia, że świetnie słucha się rocka w ich wykonaniu. Słychać,
że intensywnie pracują bo z koncertu na koncert są coraz lepsi,
oby tak dalej.
Po Ilo1 przyszedł czas na najostrzejsze brzmienia tego wieczoru,
mowa oczywiście o Pro - Creation
czyli o popularnych prosiakach. Było głośno, szybko i z wielkim
czadem, a wszystko zagrane na trzy gitary. Publiczności najwyraźniej
się to spodobało bo pod sceną rozpoczęło się prawdziwe szaleństwo.
Chłopaki po raz kolejni udowodnili, że potrafią nieźle zaczadzić.
Po ostrych dźwiękach uszy publiczności mogły odpocząć przy delikatnej
muzyce zespołu The Dash.
Zagrali na swoim wysokim poziomie, świetne partie klawiszowe oraz
perkusja. Nie można też pominąć wokalistki idealnie pasującej
do tej mieszanki rocka i popu.
Przed ostatnim zespołem był The
October Leaves czyli britpop w mistrzowskim wykonaniu.
Ich zawsze dobrze się słucha, tak było i tym razem Był to ich
drugi koncert tego dnia bo chłopaki wcześniej wystąpili w Domu
Kultury w Czerwionce.
No i na sam koniec wystąpił zespół Kurczat,
również grający wcześniej w Czerwionce. Optymistyczne punk- rockowe
klimaty były świetnym akcentem na zakończenie finału WOŚP w Rybniku,
szkoda tylko, że ludzie już zdążyli się porozjeżdżać i zostali
tylko ci wytrwali.
Podsumowując, koncert mógł się podobać, zróżnicowany dobór
zespołów sprawił, że każdy znalazł cos dla siebie. Przerwy techniczne
potrzebne na zmianę sprzętu trwały stosunkowo krótko, niestety
nie obyło się bez incydentu, mianowicie ukradziono zespołowi
Pro - Creation gitarę basową i trzy puste futerały, sprawców
na szczęście szybko ujęto.
Niestety opady śniegu i niska temperatura odstraszyła ludzi,
co nienajlepiej odbiło się na frekwencji.
W przerwach technicznych odbywały się liczne licytacje a uzyskane
w ten sposób pieniądze zasiliły kasę Orkiestry. Tak więc Rybnicki
Sztab zebrał w sumie 87 336,40 zł.
Kwestowało 330 wolontariuszy. Na aukcjach najdrożej został sprzedany
kask żużlowy z autografem Mariusza Węgrzyka (za 200 złotych),
Pióro Waterman z grawerunkiem oraz gadżety od europosła Bogdana
Marcinkiewicza (150 złotych), tort w kształcie serca wykonany
przez cukiernię Król (100 złotych).
Gratulacje i do zobaczenia za rok.
|
|

| |
One Bad Day
w składzie: Michał Szostak (bas), Tomasz Sopecki (gitara), Łukasz
Górka (gitara), Michał Sapok (perkusja), Kamil Dziadczyk (wokal). |
|

| |
Out Of The Blue
w składzie: Paweł Leśnik (gitara), Paweł Połednik (gitara), Karol
Orzeł (bas), Piotr Korepta (perkusja). |
|

| |
Wyjście Awaryjne
w składzie: Marcin Hurtig (bas), Roman Kożdoń (skrzypce), Karol
Urbański (puzon), Michał Strycharczyk (waltornia), Andrzej Drozd
(gitara), Krzysztof Wojaczek (wokal), Ewa Gans (wokal),
Dawid Trepkowski (perkusja) |
|

| |
7 W Nocy
w składzie: Kajetan Drozd (gitara, wokal, harmonijka), Marek Idzik
(bas), Aleksander Juraszczyk (perkusja). |
|

| |
Pomau w składzie:
Arkadiusz Pieronek (bas), Bogdan Szymura (gitara), Paweł Kukla
(klawisze), Kajetan Adamczyk (perkusja), Szymon Skowroński (DJ),
Dekim (wokal), Kapa (wokal), Pacho (wokal), Bek-On (wokal). |
|

| |
Ilo1 w składzie:
Dorota Granieczny (wokal), Marcin Ganczarski (gitara), Pawel Adamczyk
(bas) Olaf Koczy (perkusja). |
|

| |
Pro-Creation
w składzie: Arkadiusz Patalong (wokal), Adrian Czarnota (bas),
Paweł Adamczyk (gitara), Marcin Gańczarski (gitara), Bartek Skulski
(gitara), Krzysztof Lenard (perkusja). |
|

| |
Dash w składzie:
Aneta Maciaszczyk (wokal), Hania Homel (klawisze), Artur Kubala
(gitara), Bartek Polok (bas), Bartłomiej Szryt (perkusja). |
|

| |
The October Leaves
w składzie: Kamil Bartkowiak (wokal, gitara), Szymon Bartkowiak
(gitara, wokal), Kamil Rutkowski (bas), Piotr Szopa (perkusja). |
|

| |
Kurczat w
składzie: Bart (gitara, wokal), Szad-Dam (bas), Osa (perkusja). |
|

| |
W przerwach technicznych odbyły się liczne licytacje. |
|


Materiał: Grzegorz "Demon" Mroczek

 
|
| Jefferson Darcy | 18-01-2010, 00:24 |
Pro-Creation to najlepszy zespół okultystyczny w Rybniku!!!
The Crossroads też z resztą \\m/ :)
| Mięso i Bebechy | 19-01-2010, 16:29 |
Najlepsi są Soul Collector, gdyż twierdzą że oni są TRUE, a reszta nie jest TRUE:) hehe
Było świetnie ;D
To że 7 w nocy grała w takim gronie to jakiś żart to po 1. Muzycy światowego pokroju na Wośpie to coś niespotykanego pogratulować organizatorom za ściągnięcie ich do naszego anty-koncertowego miasta.
|
;
|