 |
|
|

| |
26 sierpnia w Lyskach odbyła się kolejna, dziewiąta
odsłona festiwalu Magia Rocka. Niestety miejscowy zespół Pigs
In Tank nie dojechał, więc po sporej obsuwie imprezę otworzył
występ zespołu Orion Prophecy. Są laureatami drugiego miejsca
tegorocznego Piecowiska. Zespół, prezentuje ostre death metalowe
klimaty, pochodzi z Knurowa i został założony w roku 2006.
Kolejny zespół to The Sixpounder, zwycięzca tegorocznej edycji
Piecowiska. The Sixpounder nie zamyka się w żadnych ramach.
Zawsze broni się swoją muzyką i show, co owocuje zwycięstwami
na wielu rockowych przeglądach i festiwalach. Jak sami twierdzą,
łączą ducha rock and rolla z upiorem metalu.
Po raz pierwszy na Magii pojawił się zespół z zagranicy, była
nim rockowa formacja o nazwie Endokard która przybyła do nas
aż z Leverkusen.
Po zagranicznych gościach na scenę wyszedł zespół, którego
miłośnikom punkrocka nie trzeba przedstawiać. Mowa oczywiście
o grupie Sedes powstałej w 1980 roku we Wrocławiu. Niestety
dziś ze starego składu pozostał tylko Jan "Młody"
Siepiela.
Po Sedesie wystąpił Horrorscope - polska grupa muzyczna wykonująca
thrash metal. Powstała w 1996 roku w Chorzowie.
Teraz przyszedł czas na gwiazdy wieczoru. Pierwsza z nich to
mysłowicka grupa Myslovitz powstała 1992 z inicjatywy charyzmatycznego
wokalisty Artura Rojka. Ich muzyka to mieszanka britpopu, rocka
alternatywnego oraz indie rock. Najbardziej znanym utworem jest
Długość Dźwięku Samotności. Występ bardzo się podobał, bisowali
aż cztery razy.
Tegoroczną Magię Rocka zamknął występ Małorzaty Ostrowskiej.
Od początku lat '80 należy do najpopularniejszych gwiazd polskiej
muzyki rockowej. Początkowo związana i odnosząca ogromne sukcesy
z grupą Lombard natomiast od 1999 roku nagrywa i występuje jako
solistka. Małgorzata zagrała doskonały, pełny energii koncert.
Niestety nie piszę o jakości koncertów ponieważ nie było mi
dane być na Magii. Bardzo więc liczę na Wasze komentarze w których
podzielicie się z innymi na temat występów poszczególnych zespołów,
organizacji imprezy oraz oczywiście klimatu jaki w tym roku
panował na Magii.
Za rok dziesiąta, jubileuszowa Magia Rocka, miejmy nadzieję,
że organizatorzy przygotują wiele niespodzianek.
Pozdrawiam
Konso |
|

| |
Orion Prophecy
w składzie: Pala (wokal), Robbie (gitara), Danio (gitara), Zwierzak
(perkusja), Stanley (bas). |
|

| |
The Sixpounder
wystąpił w składzie: Filip S. (wokal), Pawel O. (gitara), Michal
W. (gitara), Jaroslaw G. (bas), Artur K. (perkusja). |
|

| |
ZespółEndokard
wystąpił w składzie: Franz (wokal, gitara), Micha (bas),
Tom (perkusja). |
|

| |
Sedes wystąpił
w następującym składzie: Jan "Młody" Siepiela (wokal,
bas), Wojciech Maciejewski (gitara), Dariusz "Rudy"
Wieczorek (perkusja). |
|

| |
Zespół Horrorscope
wstąpił w składzie: Blackpitfather (gitara), Lukas G (gitara),
Baryła (wokal), Pienał (perkusja), Xycho "Psycho" (bas). |
|

| |
Pierwsza z gwiazd wieczoru, zespół Myslovitz
wystąpił w składzie: Artur Rojek (wokal, gitara), Wojciech
Powaga (gitara), Przemysław Myszor (gitara, klawisze), Jacek Kuderski
(bas), Wojciech Kuderski (perkusja). |
|

| |
Gwiazda wieczoru, Małgorzata
Ostrowska wystąpiła w składzie: Małgorzata Ostrowska (wokal),
Piotr Zander (gitara), Bolo Pietraszkiewicz (gitara), Bartosz
Melosik (klawisze), Leszek Ziółko (bas), Grzegorz Siek (perkusja). |
|

foto: Anna Pochopień

|
Niezła impreza, zajebiści ludzie, dobra muza (przynajmniej na początku), tegoroczne gwiazdy nie przypadły mi do gustu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie ogień.
;D
Będzie tu więcej zdjęć publiczności? Zgadzam się z opinią Kubasa i też liczę na lepszy skład bandów w przyszłym roku,pozdrock!
| PsychoMetalFan | 31-08-2011, 15:31 |
Robi się coraz bardziej Magia Pop Rocka zamiast Magii Rocka.......
i coraz mniej ludzi na koncercie...
no to po kolei:
Orion Prophecy-zespół ma duży potencjał,przyjemnie się tego słuchało,może jeszcze mają trochę zagmatwane kompozycje,ale ich muzyka ma siłę.Zdecydowanie za krótko.
the Sixpounder-raczej tak średnio muzycznie,wokalista za to produkował się niemiłosiernie,mnie nie przekonali,ale dobrze czują się na scenie.
Endokard-ech liczyłem na coś więcej,ale każdy ich utwór jest właściwie na jedno kopyto i zalatuje trochę emo muzyką. Do tego wokalista rzucał ze sceny jakieś głupkowate teksty i powtarzał jeszcze głupsze zasłyszane od bydła pod sceną.
Sedes-tylko brzmienie gitary basowej Sipieli zrobiło na mnie wrażenie, bo teksty tej kapeli są prymitywne podobnie jak muzyka.
Horrorscope-pozamiatali to co pozostało po wcześniejszych kapelach.Grają trochę w stylu Testament i zrobili niezły rozpierdol. Można było się porządnie rozładować podczas ich występu. Potężne brzmienie, żywiołowość na scenie,szkoda, że tak krótko zagrali.
Myslovitz-zjada ich już rutyna co było wyraźnie widać podczas ich występu.Zagrali wszystkie najważniejsze piosenki,niektóre nawet trochę przearanżowane,słychać było gdzieniegdzie nowe zagrywki gitarowe,trochę improwizacji. Było solidnie
Małgorzata Ostrowska-najlepszy występ na Magii 9 bez dwóch zdań. Porywający głos i widać było, że czerpie strasznie dużą radość ze śpiewania. Bardzo dobre brzmienie,przyjemne dla ucha.Zaśpiewała wszystkie swoje najlepsze piosenki.
Oprócz standardowego kurwowania bydła spod sceny można uznać, że atmosfera była bardzo przyjemna.Ci którzy przyszli dobrze sie bawili,mozna było się pośmiać. Chłopaki z Noł Nejm też wywiązali się ze swojego zadania i zabawiali publiczność,robili konferansjerkę na luzie.Minus dla ochroniarzy za to, że nie łapali ludzi przy barierkach.
Ostrowska i Horrorscope dali porywające koncerty i dla nich warto było być. Dzięki wielkie i oby tak dalej w następnych latach.
Dzięki Pawle za wyczerpującą odpowiedź.
|
|