Dotarłem do Lysek krótko po piętnastej ale oczywiście jak na większości dużych imprez wszystko rozpoczęło się z blisko godzinnym poślizgiem.
Na pierwszy ogień poszedł zespół Blend. Co prawda trochę niewdzięczną rolą jest otwieranie festiwalu, ale poradzili z tym sobie doskonale. Zespół zaprezentował dobry solidny rock zagrany bardzo rzetelnie. Nie chciałbym nikogo z muzyków gloryfikować ale miałem wrażenie, że główną rolę w tej kapeli gra gitarzysta Piotr Rut. Dało się odczuć dobre zgranie muzyków co pozytywnie rzutowało na cały występ. Niestety akustyk jakby trochę przyspał.
Następna kapela to Heretique z Gliwic. Zaprezentowali mocny metal zagrany z polotem. Zespół istnieje stosunkowo krótko, bo od 2008 roku, mimo tego widać dobre zgranie muzyków, Bardzo dobrze się ich słucha i ogląda. W muzyce, którą prezentują dużą rolę gra ruch sceniczny o czym oni doskonale wiedzą i świetnie to wykorzystują.
Następnie miejsce na scenie zajęli chłopaki z Pro - Creation. Zespół jak zwykle w dobrej formie, zagrali na swoim wysokim poziomie. Wystąpili w bardzo wzmocnionym składzie. Przy mikrofonach można było zobaczyć: Macieja Budnera, Przemka Kostarczyka, Lingo oraz Rataya, główny wokal Fater dołączył dopiero po kilku numerach. Nowe kawałki trochę odbiegają od starego materiału ale dalej jest to dobra mocna muza.
Pro - Creation przyciągnęło pod scenę spory tłum ludzi. Niestety podczas ich występu akustyk znowu się trochę pogubił.
Kolejna kapela to Poziom 600 - zespół istnieje już szmat czasu i dalej robi swoje. Grono fanów, które zgromadziło się pod sceną, szczerze dopingowało swoich ulubieńców. Wielki podziw dla lidera zespołu Piotra Cybułki za hart ducha, że mimo kontuzji dłoni wrócił do grania i nadal prowadzi zespół. Ich materiał opierający się głównie na starych numerach, między innymi Piekło czy Czarny Rynek, poruszył publiczność. Saksofonowe partie młodego pana Cybułki dodawały smaczku ich muzyce. Trzeba tez wspomnieć o pozytywnym występie Piotra Ruta. Zagrali bardzo dobry koncert.
Po Poziomach przyszedł czas na Artrosis, prezentujący gotycko rockowe klimaty, które jednak nie bardzo mnie zachwyciły. Instrumentaliści wykonali kawał dobrej roboty czysto, równo i z polotem, jednak pani Medeach jako wokalistka nie do końca dała radę. O ile w górnych partiach było nieźle to w niższych trochę błądzi co negatywnie rzutuje na odbiór całości. Muzyka ciekawa, choć w moim odczuciu nie do końca dopracowana aranżacyjnie. Brawa za techniczne umiejętności muzyków.
Przedostatnim zespołem był Proletaryat, moim zdaniem najlepsza kapela wieczoru. Krótko mówiąc stary dobry Proletaryat. Niesamowity wykop i power, profesjonalizm w 100 procentach. Nic do dąć nic ująć.
Gwiazdą wieczoru był Lady Pank. Niestety bez Borysewicza, który leczy kontuzje. Instrumentalnie zagrane wysokim poziomie. Mały niesmak jeśli chodzi o formę pana Panasewicza. Szkoda, że nie zagrali Titanica w rockowej wersji.
Liczymy na wasze komentarze na dole strony i do zobaczenia na kolejnej Magii Rocka.
 

  Na pierwszy ogień poszedł Blend w składzie: Marek "Śledziu" Sladek (wokal), Czarek "Chudy" Gibes (bas), Piotr Rut (gitara), Marcin Miśtak (perkusja).  

  Heretique wystapił w składzie: Strzyga (wokal), Celej (gitara), Peter (gitara), Zyzio (bas), Igor (perkusja).  

  Zespół Pro - Creation zaprezentował się w bardzo rozbudowanym składzie: Fater (wokal), Adrian Czarnota (bas), Pawel Adamczyk (gitara), Marcin Ganczarski (gitara), Bartek Skulski (gitara), Krzysztof Lenard (perkusja). Gościnnie zaspiewali także: Maciej Budnera, Przemek Kostarczyk, Lingo oraz Ratay.  

  Poziom 600 w składzie: Piotr Cybułka (wokal, bas), Piotr Rut (gitara), Daniel Cybułka (saksofon, gitara), Adam Ziemianek (perkusja).  

  Artrosis w składzie: Medeah (wokal), Migdał (klawisze), Remo (bas), MacKozer (gitara), Świcol (perkusja).
 

  Proletaryat w składzie: Tomasz "Oley" Olejnik (wokal), Dariusz "Kacper" Kacprzak (bas), Wiktor Daraszkiewicz (gitara), Robert "Mały" Hajduk.  

  Lady Pank:  

  Kilka fotek publiczności:  

Materiał : Krystyna Mroczek, Demon

 
Komentarze Internautów:
 

 


Zimówka03-09-2010, 11:56

Proletaryat, jak najbardziej pełen profesjonalizm, technicznie zaje***ści muzycy. Lady Pank, nie za bardzo. Spodziewałam się czegoś \"większego\"... Do zobaczenia za rock! :D


Lexu03-09-2010, 16:40

a ja spodziewałem się więcej zdjęć z magii :(


Paweł03-09-2010, 19:29

Jak dla mnie to Artrosis dał najlepszy występ i raczej nie słyszałem żeby Medeah miała problemy z wokalami, ona po prostu ma taki styl śpiewania, szkoda tylko, że obcina włosy he he..Artrosis pokazał klasę i gdyby nie oni to w ogóle nie poszedłbym na tegoroczną edycję. Pięknie zagrali zwłaszcza \"Pośród kwiatów i cieni\", czy \"Szmaragdowa Noc\".
Jeśli chodzi o Poziom 600 to nie będę tego zbyt długo komentował. Grają dość dobrze, ale prostackie teksty psują całość. Poza tym podczas ich występu lało na całego i marzyłem tylko o tym, żeby jak najszybciej skończyli.
Proletaryat też zrobił na mnie wrażenie i zespół skopał chyba wszystkim niedowiarkom tyłki. Ekstra występ, a zwłaszcza potężne wykonanie \"9 kul\".
Jeśli chodzi o Lady Pank to podobało mi się wykonanie \"Zamków na piasku\" oraz \"W siódmym niebie...\". Panasewicz miał też niezłe koszulki, a zwłaszcza ta ostatnia była najlepsza.Brzmienie zespołu ustawione po pijaku, szkoda gadać, kuło nieprzyjemnnie w uszy.
Co do zespołów z Piecowiska to nie będę się wypowiadał bo nie chciałbym nikogo obrażać. Cienko było, ale spodziewałem się, że lokalne kapele mają niski poziom kompozytorski. Potrafią tylko zrzynać od Soulfly, czy kapel death metalowych.

Pozdrowienia dla wszystkich, którzy przyszli i dobrze się bawili.


RoKo04-09-2010, 14:23

Widzę, że nic nie straciłem ;P Nie mogę już patrzeć na tych facetów z długimi włosami, którym wydaje się, że zajebiście jest się powydzierać i machając głowami robią parodie zamiast dobrego show.


Danek05-09-2010, 17:32

To czego Ty sie spodziewasz i jak wyobrazasz sobie \"dobre show\"? wytłumacz mi prosze bo nie ogarniam.


Magda05-09-2010, 18:21

było bosko i tyle.
wszystkich co byli pozdrawiam i widzimy sie za rok ;DD


Rambo05-09-2010, 19:43

\"ale oczywiście jak na większości dużych imprez wszystko rozpoczęło się z blisko godzinnym poślizgiem.\" Ty chyba jeszcze nigdy nie byłeś na dużej imprezie bo na tych jest wszystko co do minuty a obsuwy godzinne zdarzają sie tylko na takich wiejskich imprezkach jak ta. Pozdro


Demon06-09-2010, 21:25

To dlaczego jeździsz na wiejskie imprezy, skoro tak bardzo Ci to przeszkadza?


Paweł07-09-2010, 15:51

Kostrzyn, czy Bolków to też wiochy a wszyscy walą tam na festiwale, a frekwencja sięga tysięcy. Już wolę aby festiwale odbywały się w takich właśnie miejscach niż w zdegenerowanych polskich miastach typu Rybnik, gdzie wpierdol można dostać za samo chodzenie po ulicy.


Anonim07-09-2010, 16:28

no bez jaj :|
dlaczego uważasz,że Rybnik jest \'zdegerowany\'?


Rocko11-09-2010, 22:26

Trochę zawiedli dostawcy prądu no bo jak podczas koncertu mogło zabraknąć mocy? Podczas grania BLEND-U aż dwa razy. Znam tą kapelę i wiem że grają dobrą muzę więc zostawiam to bez dalszego komentarza. Co by było gdyby brakło prądu podczas koncertu np. LADY PANK. Co do obsady muzycznej to na MAGII ROCKA powinny grać rockowe kapele a nie popowe takie jak Lady Pank czy prawie FEEL to znaczy IRA z zeszłego roku. Nie wiem czy mam rację ale takie mam odczucie. Ogólnie wporzo ale obsada rockowa taka sobie. Jest wiele rockowych Polkich kapel gwiazd które zagrałyby na takim festiwalu.


ZnawcaRybniczanin11-09-2010, 23:31

Niestety poziom Rybnickich Festiwali, Koncertów jest
tandetny :) Ze strony ekipy nagłośnieniowej jak i ze
strony słuchaczy (3/4 Metale które chcą chyba tylko
CIĘŻARU). Wiecznie są jakieś problemy, zawsze coś źle
nagłośnione, nie wiem jak tam od strony muzyków pewnie
też nie za bogato. A publiczność metalowa jest śmieszna
jak np. na dzisiejszym Zalewie Rocka, wiele bezmózgich
TRU Kostkowców ryczało beznadziejne Hasła w stronę
muzyków. Niech oni lepiej zostaną w tych klubach,
słuchając po raz setny Krosrołdsów albo tam innych
Trashów. Zaraz pewnie będzie atak na mnie, ale taka
prawda jest, gdyby nie było ryków to by nie było
narzekania


Hara (Purpurowi)13-09-2010, 15:08

Tak się składa, że jestem muzykiem, który miał okazję brać udział w w/w Zalewie Rocka. Piszę pod swoim imieniem, żeby nie było, że jestem tchórzem. ŻENADA. Organizacja festiwalu była taka, że przyjechaliśmy tam na ustaloną godzinę 13.00, a losowanie zaczęło się o 15.15. To co jednak bardziej mnie nurtuje to fakt zakwalifikowania nas do tego festiwalu - kto przy zdrowych zmysłach, przy wybieraniu zespołów, wkłada jeden zespół grający muzykę alternatywną, pośród siedem grających wszelakie odmiany ciężkiego metalu? Nie wiem, ale z góry wiadomo było, że nie mieliśmy szans na zdobycie żadnej nagrody, tym bardziej zważywszy na fakt, że za pierwsze miejsce można było uzyskać support przed Lipali. Ale do rzeczy. Najpiękniejszym aspektem owego festiwalu były słowa skierowane do mnie przez \"głowę\" festiwalu: \"Na chuj ci pianino?!\". Gdy wyciągnąłem ten instrument z innego świata ujrzałem takie oczy O.O, przez co musiałem czekać ponad 10 minut zanim mi zdołali je podłączyć. Dodatkowo, gdy poszedłem z własnym, bezprzewodowym mikrofonem, usłyszałem, że nie da rady, bo mu się pomiesza... grałem w tym roku kilka festiwali i NIGDZIE nie napotkałem związanych z tym problemów. Gdy już po 15 minutach rozkładania (sami rozłożylibyśmy się w 7) zaczęliśmy grać, to ucięto nam występ po trzech utworach. Nie chcieliśmy za bardzo schodzić, jednak usłyszeliśmy \"musicie się nauczyć szybciej rozkładać\". BEZCZELNOŚĆ. A co do publiczności? Kiedy słyszę teksty \"Pokaż cycki\" albo \"napierdalaj\" to mnie zbiera na wymioty. No i jeszcze sprawa alkoholu. Przed samym występem widziałem jak akustycy chodzili co chwilę po piwo. Świetna sprawa. Naliczyłem chyba z 15. Potem zrobili coś takiego, nie wiem za co, może, za ten niesamowicie dziwny instrument, pianino, no cóż, wyłączyli mi z odsłuchu w trakcie występu wokal i pianino. A PRZED WYSTĘPEM BYŁO. Hmm... dziwne. Niestety, świat muzyczny idzie w złą stronę. To już moje trzecie negatywne doświadczenie. Na Around the Rock jury było pijane... o co więc zaczyna chodzić w muzyce? O ZŁOTY NAPÓJ BOGÓW I ROZPIERDOL. Wstydzę się.


Hara (Purpurowi)13-09-2010, 15:10

Pisząc o muzyce alternatywnej miałem na myśli psychodeliczną ;)


Hara (Purpurowi)13-09-2010, 15:12

Żeby nie było totalnego oczerniania muszę dodać, że wśród akustyków był jeden koleś, który się naprawdę starał i miał pozytywną energię.


Hara (Purpurowi)13-09-2010, 15:13

Żeby nie było totalnego oczerniania muszę dodać, że wśród akustyków był jeden koleś, który się naprawdę starał i miał pozytywną energię.


Lord Tarki14-09-2010, 14:32

\"... That\'s show business...\"
hahahahahahahahahahahaha


HuhXAFbz07-04-2011, 15:10

bAX8mZ <a href=\"http://erejhhbearhl.com/\">erejhhbearhl</a>, [url=http://cballylkvblh.com/]cballylkvblh[/url], [link=http://qigmzpugzqck.com/]qigmzpugzqck[/link], http://nxkmdxugvubp.com/


Podaj imię:

Twój komentarz: