X Boguszowickie Dni Młodych

  14 października w Domu Kultury w Boguszowicach odbył się pierwszy, koncertowy dzień X Boguszowickich Dni Młodych.
Niestety już na samym początku bardzo negatywnie zaskoczyła mnie frekwencja. Ludzi było naprawdę mało. Mimo tego zespoły zagrały, a co najważniejsze dawały z siebie wszystko.
Imprezę rozpoczęło trio o nazwie A-Front z Gliwic. Grają punka z elementami ska i reggae.
Rozpoczęli swój występ z wielkim kopem i powerem. Nietrudno zauważyć, że są doświadczoną formacją i mają na swoim koncie sporo koncertów. Byli wyluzowani i doskonale bawili się na scenie. Niestety dobra zabawa nie przedłożyła się na dokładność. Momentami grali nierówno, co jednak nie przeszkadzało w pozytywnym odbiorze ich punkowej muzyki. Kapela ta ma bardzo zróżnicowany materiał, a ich set nie pozwalał się nikomu nudzić. Mimo kilku wpadek koncert z pewnością należy zaliczyć do udanych.
Drugi w kolejności zespół to Tife Tife, który przyjechał z Żor i zaprezentował nam bardzo pozytywne, punkowo - rockowe klimaty. Składają się z doświadczonych muzyków, którzy swoimi utworami i zachowaniem na scenie stworzyli niesamowity show, potęgowany przez mądrze wkomponowane klawisze oraz charyzmatyczną wokalistkę.
Zagrali nam swoje stare, sprawdzone kawałki, które bardzo podobały się publiczności, szkoda tylko, że nie zaprezentowali nam niczego nowego. Miło widzieć, że zespół ten ma wiernych fanów, którzy jeżdżą na każdy ich koncert i doskonale się bawią.
Po bardzo udanym występie Tife Tife przygotowania rozpoczęła kapela, która przyjechała, jak sami mówili, z zagranicy czyli z .... Czeladzi.
Tequila Gerbils, bo o nich mowa, zaserwowali nam solidną dawkę bardzo energetycznej muzyki w rockowo - punkowych klimatach. Na uwagę zasługuje na pewno wokalistka oraz kontrabasista i to oni praktycznie odpowiedzialni byli za cały show zespołu, nie tylko muzycznie, ale i ruchowo. Gitarzyści niestety stali jak wmurowani.
Obok własnych utworów zagrali także sporo coverów, między innymi Trouble - Pink. Bardzo podobała mi się dynamika ich występu nie pozwalająca nikomu ustać w miejscu.
Mam nadzieję zobaczyć ich jeszcze w akcji, bo naprawdę warto. Tequila Gerbils zasłużyło sobie na wielkie brawa i słowa uznania za ten występ.
Ostatnim zespołem tego wieczoru był dobrze wszystkim znany Sari Ska Band, który wprowadził nas w klimaty reggae, ska. Zespół słynie z nieszablonowego wokalisty, bardzo mocnej sekcji dętej oraz wszechobecnego poczucia humoru.
Przyzwyczaili nas do dobrych koncertów i jak zwykle nie zawiedli. Dawali z siebie 110%, chociaż publiczności było jak na lekarstwo. Wyraźnie widać było że świetnie się bawią na scenie, a nie zrażony frekwencją Student puszczał owacje z klawiszy. Ich nietuzinkowe poczucie humoru potwierdza fakt dołączenia do repertuaru utworu disco polo.
Sari Ska Band to zespół, który wkłada tyle samo energii w koncert dla tłumów, jak i dla garstki widzów. I za to należy im się wielki szacun.
Podsumowując, cztery dobre zespoły, świetne nagłośnienie i oświetlenie, bilet w cenie zaledwie dwunastu złotych i prawie pusta sala. Młodzież niestety mocno zawiodła ...WSTYD.... ale bywa i tak.
Mimo wszystko wielkie brawa dla organizatora za wytrwałość oraz dla zespołów, które zagrały z pełnym zaangażowaniem mimo słabej frekwencji.
Mam nadzieję, że w przyszłym roku boguszowicka młodzież pokaże się z lepszej strony.
 

  ZespółA-Front wystapił w składzie: Bartosz Łapszyński (wokal, gitara), Tomasz Rybinski (bas, wokal), Adam Siwek (perkusja).  

  Tife Tife zaprezentował się w składzie: Paula (wokal), Garet (gitara, wokal), Jaca (bas), Adam (klawisze), Paweł (perkusja).  

  Tequila Gerbils:  

  Zespół Sari Ska Band wystąpił w składzie: Sylwo (wokal), Kolo (bas), Malin (gitara), Student (klawisze), Adaś (perka), Manti (sax), Bartek (sax), Gucio (trąbka), Walter (waltornia), Kaurb (puzon).  

tekst i foto: Tomasz "Konso" Konsek

 
Komentarze Internautów:
 

 


Podaj imię:

Twój komentarz: