![]() |
![]() |
![]()
08.06.2006 w KULTURALNYM CLUBIE odbył się pierwszy koncert eliminacji do festiwalu "PRZECIW NIENAWIŚCI"
Jako pierwszy na scenie pojawił się zespół UPSET, niestety nie miałem przyjemności osobiście zobaczyć ich występu, więc opieram się na opiniach innych :) UPSET jest kapelą, która pochodzi z rybnika i okolic, gra stosunkowo krótko bo niecały rok i prezentuje szeroko pojęty ROCK. Jest to kapela dosyć nie typowa z uwagi na żeński wokal oraz klawisze.
Grają w składzie:
- Iza Smoleń (wokal)
- Paweł Tatarczuk (gitara)
- Piotr Kamiński (gitara)
- Marcin Króliczek (bas)
- Łukasz Brzoza (klawisze)
- Paweł Kamiński (perkusja)
Niestety podczas ich występu wyraźnie dało się zauważyć, że grają razem bardzo krótko, o ile utwory były niezłe i dobrze zagrane, (z wyjątkiem kilku błędów) to wokal pozostawiał wiele do życzenia, nie dość, że wokalistka śpiewała z wyraźnymi bokami to jeszcze bardzo nierówno, można było odnieść wrażenie, że nie słucha tego co grają jej koledzy. UPSET jest jednak zespołem bardzo młodym co usprawiedliwia te niedociągnięcia, lecz jeśli chcą znaleźć się w czołówce sceny rybnickiej czeka ich bardzo dużo pracy.
![]()
Po przerwie (jak dla mnie trochę za długiej) na scenę wszedł zespół SHOCK. Ostatnio zagrali w MYSTERY PUB na charytatywnym koncercie, ale tym razem już z własnym perkusistą.
Instrumentalnie zagrali naprawdę dobry koncert, niestety dobry tylko instrumentalnie, wokalista choć podczas pierwszych kawałków śpiewał o wiele lepiej niż w MYSTERY to później było fatalnie, szkoda bo utwory mają bardzo dobre. I pewnie znowu narażę się na krytykę fanów zespołu SHOCK, ale dalej twierdzę, że SHOCK powinien rozejrzeć się za wokalistą. Kapela z tego co zauważyłem to świetni instrumentaliści a dopełnieniem całości byłby właśnie odpowiedni wokal.
.
Ostatnią kapelą tego wieczoru był SOUND SABOTAGE, zespół który wszyscy znają więc nie ma sensu się tu za bardzo rozpisywać:)
SOUND SABOTAGE jak zwykle zaprezentował się świetnie, chociaż moim zdaniem zagrali o wiele za głośno, przez co wokal był bardzo niewyraźny a dla osób siedzących blisko głościków dosłownie wwiercał się w uszy. Zaskoczyli mnie utworem instrumentalnym, który posiadał sporą dawkę improwizacji za co należą im się duże brawa. SOUND SABOTAGE po raz kolejny udowodnił, że wie jak zagrać dobry koncert.
![]()
Jeśli chodzi o publiczność to nie można powiedzieć, że knajpa była zapchana do ostatniego miejsca ale ludzi było sporo. Całość zakończyła się przed 22:00.
Pozdrawiam wszystkich i zapraszam na następne koncerty, bo jak wiadomo bez publiczności koncert nie ma sensu.
![]()

RASM
![]()