24.09.2006 w KULTURALNYM CLUBIE odbyła się impreza, która była jednocześnie pożegnaniem dla MARIA - jednego z członków PRO - CREATION. Mario bowiem postanowił opuścić ojczyznę w poszukiwaniu pracy za granicą. W programie był występ rybnickiego poety DŻEKA a potem zagrać miały kapele: FATE UNKNOW oraz PRO - CREATION.

Wszystko nie wiadomo z jakiej przyczyny rozpoczęło się z godzinnym opóźnieniem :)

Jako pierwszy wystąpił dość kontrowersyjny poeta DŻEK, któremu na klawiszach akompaniował tajemniczy Mr. M. Jeśli mowa o poezji DŻEKA to spotkałem się z opinią, że można ja kochać albo nienawidzić, a z tego co widziałem po reakcji słuchaczy myślę, że większość ją kocha :) Nie jestem specjalnie fanem poezji ale podczas tego odczytu świetnie się bawiłem.

 

 

Zaraz po występie poety na scenie pojawiła się kapela o nazwie FATE UNKNOW. Koncert rozpoczął się prawie natychmiast, bo chłopaki nagłośnili się już wcześniej, więc nie było przerwy co jest zdecydowanym plusem. Już od pierwszych dźwięków można było wnioskować, że FATE UNKNOW to kapela prezentująca bardzo wysoki poziom, który zresztą utrzymali do końca swojego występu. FATE UNKNOW korzysta z dwóch wokali oraz ozdabia swoje utwory elektronicznymi efektami co dodaje im orygilalności i bardzo ciekawie brzmi. Słuchając ich koncertu nie można się do niczego przyczepić, wszystko bardzo równo i czysto, po prostu porządna dawka dobrze zagranej ciężkiej muzy. Dodatkowym plusem jest ich zachowanie na scenie, pełne energii i poweru, co w dużym stopniu udziela się publiczności. Ja miałem okazję oglądać ich po raz pierwszy i powiem tylko tyle, że z przyjemnością wybiorę się na kolejny koncert FATE UNKNOW. Świetna sekcja, świetne gitary, wokale oraz niesamowity klimat towarzyszący ich występowi, nic dodac nic ująć tego nie da się opisać słowami to po prostu trzeba zobaczyć.

 

 

 

 

 

 

No i wreszcie przyszedł czas na znany wszystkim zespół o nazwie PRO - CREATION (w skrócie PROSIAKI) Jak wspomniałem wcześniej koncert ten był pożegnalnym dla gitarzysty MARIA i jednocześnie przedstawieniem publiczności nowego gitarmana Pawła Adamczyka. Jak niektórym wiadomo niedawno PRO - CREATION zmieniło już jednego gitarzystę i tak zamiast GULASZA na gitarze gra teraz DAJS. Ale wracając do koncertu, jedynym minusem było strasznie długie nagłaśnianie się, kawałek na próbę grali chyba z cztery razy. Na szczęście już po poprawnym zestrojeniu wszystkiego można było cieszyć uszy świetną ciężką muzyką w wykonaniu PROSIAKÓW. Zagrali jak zwykle bardzo dobry koncert ostre brzmienia ich muzyki dosłownie wwiercały się w czaszkę a ludzie nie umiejąc usiedzieć na miejscach, coraz liczniej gromadzili się pod sceną. Koncert zagrany perfekcyjnie technicznie. Ciężkie klimaty PRO - CREATION słyszane na żywo robią niesamowite wrażenie na publiczności. PRO - CREATION to wspaniała sekcja, ciekawe gitary oraz charakterystyczny wokal. Cztery kawałki zagrane zostały juz z nowym gitarzystą, Który tego dnia przeszedł chrzest bojowy w PRO - CREATION. Zespół ma teraz dwóch nowych gitarzystów i myślę że nie zmienią profilu swojej twórczości bo to co robili do tej pory było dobre a tego co dobre się nie zmienia :)

 

 

 

 

 

 

O tym koncercie było dosyć głośno i kogo nie zapytałem ten tego dnia wybierał się właśnie do KULTURALNEGO CLUBU, więc ludzi było sporo.

Cała imprezę można w 100% zaliczyć do udanych, począwszy od kontrowersyjnej i dość niecodziennej poezji DŻEKA, po świetne pełne pozytywnej energii koncerty FATE UNKNOW i PRO - CREATION. Ci co byli na pewno prędko nie zapomną tej imprezy.

 

 

 

 

Pozdrowienia dla wszystkich którzy tego dnia bawili się w KULTURALNYM CLUBIE.

Zdjęcia pstrykał dla RASM - Michał Gerus.

RASM