![]() |
![]() |
![]()
19 sierpnia 2006 roku w Czerwionce w parku imienia Furgoła odbył się FESTIWAL MUZYKI NIEMECHANICZNEJ "AROUND THE ROCK" Impreza zorganizowana została przez MIEJSKI OŚRODEK KULTURY w Czerwionce-Leszczynach oraz PUB MYSTERY, który był jednocześnie głównym sponsorem imprezy. Całą imprezę prowadził Grzegorz Wolny, znany jako wokalista zespołu POPIÓŁ.
Część konkursową bacznie obserwowało Jury, które tworzyli dziennikarze muzyczni: Maciej Kołodziejczyk, Paweł Zięba i Marcin Rachubka. Warto dodać, że RASM miał między innymi patronat medialny nad tą imprezą.
Plan imprezy w założeniach przedstawiał się następująco:
CZĘŚĆ KONKURSOWA:
KURCZAT (15:00-15:25)
UZIEL (15:40-16:05)
BULLET-TIME (16:20-16:45)
THE OCTOBER LEAVES (17:00- 17:25)
KIVI (17:40-18:05)
PRO-CREATION (18:20-18:45)
VITAMINS (19:00-19:25)
GILOTYNA (19:40-20:05)
PO CZĘŚCI KONKURSOWEJ:
POPIÓŁ (20:20-20:45)
UNDERGROUND (21:00-21:30)
OGŁOSZENIE WYNIKÓW KONKURSU ORAZ WRĘCZENIE NAGRÓD 21:30
GWIAZDA WIECZORU - COMA (22:00)
![]()
Do Czerwionki wybraliśmy się w składzie: Dorota Wojtyła, Anna Słomka, Michał Gerus, Przemysław Tylec no i ja Konso.
Jak zwykle nie obyło się bez obsuwy, która tutaj wynosiła około godzinki. Ten czas wykorzystany został do zapoznania się z organizatorami, zespołami oraz całą imprezą.
![]()
Jako pierwsza miała zagrać kapela KURCZAT, lecz UZIEL (planowo drugi w kolejce) poprosiło o zamianę. Tak więc na pierwszy ogień na scenę wkroczyli chłopcy z UZIEL.
UZIEL zaprezentowało sporą dawkę swojego nowego materiału, po raz pierwszy miałem przyjemność oglądać ich w pełnym słońcu lecz mimo tego starali się wprowadzić swój niepowtarzalny mroczny klimat, lecz jeśli chodzi o mnie to powinni zagrać po zmroku na samym końcu, wtedy dopiero można by się w pełni wczuć w ich muzykę. Jak zawsze zagrali bez perkusji ale niesamowitym plusem dla tej kapeli są klawiszę dodające to coś. Przy profesjonalnym nagłościeniu brzmieli wprost rewelacyjnie. UZIEL zawsze kojarzy mi się z dobrym metalowym graniem i charakterystycznym wokalem.
![]()
Następna kapela w kolejności to KURCZAT o których coraz głościej na rybnickiej amatorskiej scenie, starają się grać coraz więcej koncertów.
KURCZAT również i tym razem wystąpił z dodatkową gitarą co jest zdecydowanym plusem, niestety jak się dowiedziałem dodatkowa gitara wspomaga ich (jak na razie) po raz ostatni. Mimo iż się pod tym nie podpisują ideologicznie, grają punk-rocka o czym również świadczą dosyć proste teksty. Zdecydowanie na uwagę zasługuje sekcja oraz wokal, który nie jest może idealny ale do ich muzyki pasuje świetnie. Na samym początku występu KURCZAT'ów brakowało charakterystycznego dla nich luzu na scenie, myślałem, że to presja konkursu ale w miarę upływu czasu luz oraz power wróciły :) No i oczywiście ten "Latający Garnek" :)
![]()
Przyszedł czas na BULLET TIME kapelę o którą na scenie widziałem po raz pierwszy.
Mieli się zgłosić do fotki grupowej niestety to olali.
Kapela gra pod szyldem BULLET TIME od czerwca tego roku (wcześniej DEADEND) Grają dobrego rocka, muzyka bardzo rytmiczna i melodyjna, dużo połamanych rytmów i zmian tempa, na uwagę zasługuje gitara - dobre solówki i indywidualność, wokal też na przyzwoitym poziomie. Prawie cały ich repertuar to angielskie teksty z jednym wyjątkiem - polski tekst to "Żołnierz" Sporym minusem jest brak ruchu scenicznego i w niektórych momentach troszeczkę nierówno.
BULLET TIME w składzie: Jarek (perkusja), Piotrek (gitara solowa), Bartek (gitara rytmiczna), Adam (Bas), Marek (wokal).
![]()
THE OCTOBER LEAVES kapela bardzo znana na naszej amatorskiej scenie.
Prezentują dość rzadki wśród amatorskich kapel gatunek muzyczny, mianowicie brith pop. Zagrali jak zwykle na swoim bardzo wysokim poziomie. Wspaniałe uzupełnianie się gitar oraz pasujący do całości wokal potrafiący wyciągać do zdecydowane plusy taj kapeli, nie można też pominąć perkusisty, który naprawdę wie jak posługiwać się swoim instrumentem. Po raz pierwszy miałem ich okazję posłuchać przy profesjonalnym nagłośnieniu i muszę przyznać, było naprawdę nieźle.
Różowa koszula i brak butów troszkę mnie zaszokował .....ale ok :)
![]()
Następna w kolejności była kapela o nazwie KIVI.
KIVI jest dosyć młodą kapelą prezentującą rockowe granie, na szczególną uwagę zasługuje tu gitara która zdecydowanie wybijała się z całości, oraz bardzo ładnie pracujący bas. Choć było dobrze technicznie i spójnie to ogólne wrażenie bardzo zaniżał brak wyrazistości i poweru. Wokal ma wyraźne problemy z górami, natomiast dużym plusem jest próba nawiązania kontaktu z publicznością za co duże brawa.
![]()
PRO-CREATION kapela której nie trzeba chyba przedstawiać :)

Zagrali tu z nowym gitarzystą o ksywie DAJS. Był to ich debiut z tym muzykiem. Utwory PRO-CREATION w tym nagłośnieniu dosłownie zwalały z nóg. Nie jestem w stanie do niczego się tu przyczepić, pożądne ciężkie klimatyczne granie no i oczywiście wokal, tego po prostu trzeba posłuchać. Podczas ostatniego numeru "Cieśla" FATER zamienił się z MARIEM rolami, po tej zamianie wiem jedno MARIO zdecydowanie lepiej gra na gitarze niż śpiewa :)
PRO-CREATION dziękuję grupie VITAMINS za użyczenie sprzętu.
![]()
Następnie przyszedł czas na grupę VITAMINS, ich również nie trzeba przedstawiać :)
Zagrali można by powiedzieć na profesjonalnym poziomie a przy tym nagłośnieniu ich brzmienie było idealne. Wszystko starannie wyważone, gitary, bas, perkusja, aż milo było słuchać. Od razu widać, że są to muzycy z wieloletnim doświadczeniem scenicznym potrafiący znaleźć się na scenie i zagrać bezbłędnie. Jeden minus ich występu to problemy z gardłem wokalisty i od mniej więcej trzeciego numeru problemy te coraz bardziej się pogłębiały. Mimo niedyspozycji wokalisty występ był świetny, zresztą miałem okazje oglądać ich podczas koncertów niejednokrotnie i zawsze było to na najwyższym poziomie. Zdecydowanie należą do czołówki rybnickich kapel. Warto dodać, że VITAMINS niedawno zmienił basistę, obecnie na basie gra Adam Wiesner.
![]()
Jako ostatnia kapela w części konkursowej wystąpiła kapela o nazwie GILOTYNA.
GILOTYNA to zespół, którego perkusista grał kiedyś w DRAGON'ach (starsi miłośnicy muzyki pamiętają ten zespół doskonale). Zaprezentowali solidną dawkę starego dobrego metalu, zagranego bardzo technicznie i z pełnym powerem. Na wielkie brawa zasługują gitary no i oczywiście perkusja. Zespół niestety został zdyskwalifikowany za przedłużanie czasu koncertu, Kto wie jakie były by wyniki konkursu gdyby do tej dyskwalifikacji nie doszło. Zagrali rewelacyjny koncert, o czym świadczyła liczba osób bawiących się przed sceną.
![]()
Po występie GILOTYNY przyszedł czas na ogłoszenie wyników części konkursowej, a więc jury w składzie: Maciej Kołodziejczyk, Paweł Zięba i Marcin Rachubka ogłosiło, że: III miejsce zdobyła kapela KURCZAT, II miejsce PRO-CREATION, natomiast zwycięzcą konkursu została grupa VITAMINS.
Dodam tylko, że ufundowane zostały nagrody, tak więc za I miejsce 750 zł, II miejsce 500 zł a za III miejsce 250 zł.
![]()
Po części konkursowej kiedy już opadły emocje po rozdaniu nagród, przyszedł czas na występy kapel POPIÓŁ oraz UNDERGROUND występujących tu w roli supportu dla gwiazdy wieczoru - COMY. Nie będę się wypowiadał na temat jakości tych występów bo można to określić w kilku słowach, były po prosu profesjonalne i rewelacyjne, wystarczyło zobaczyć ile ludzi bawiło sie pod sceną. Zarówno POPIÓŁ jak i UNDERGROUND są zespołami należącymi do ścisłej czołówki rybnickiej sceny.
![]()
Kiedy przybyliśmy do Czerwionki byłem trochę zawiedziony, gdyż ludzi było bardzo mało, ale w miarę upływu czasu ciągle przybywali nowi, tak więc w połowie części konkursowej publiki było już całkiem sporo, a podczas występów zespołów POPIÓŁ i UNDERGROUND (nie mówiąc już o COMIE) ilość ludzi przerosła oczekiwania nawet organizatorów. Mimo dużej ilości ludzi obyło się bez incydentów i bijatyk, po prostu wszyscy wiedzieli po co przyszli i za to duże brawa. Impreza była naprawdę udana, ja bawiłem się świetnie przy dźwiękach dobrej muzyki. Mam nadzieję, że za rok znów będę miał przyjemność robić materiał na imprezie w Czerwionce.
![]()
Kiedy przyszedł czas na gwiazdę wieczoru - zespół COMA pod scenę dosłownie nie można było się dopchać, wszyscy z niecierpliwością czekali na rozpoczęcie występu. Ja COME na żywo miałem okazję oglądać po raz pierwszy i muszę przyznać - nie zawiodłem się, COMA potrafi wprowadzić niezapomniany klimat, który w dużym stopniu udziela się publiczności.
COMA:
![]()
Podczas "AROUND THE ROCK" przeprowadziliśmy też kilka wywiadów oto one:
![]()
"AROUND THE ROCK" oceniam bardzo wysoko, była to naprawdę udana impreza, wszystkie zespoły biorące udział w konkursie prezentowały bardzo wysoki poziom i jury miało bardzo duży problem wybrać tych najlepszych. Słowa uznania dla organizatorów, za zrobienie tak dużej imprezy w sposób tak perfekcyjny :) No i oczywiście nie można pominąć tu publiczności, która przybyła bardzo licznie, po to by bawić się przy dźwiękach dobrej muzyki. Dla wszystkich duże brawa.
Zdjęcia - Michał Gerus, Przemysław Tylec
Wywiady - Anna Słomka
![]()

RASM
![]()