 |
|
|

| |
Od 15 do 18 października trwały VII Boguszowickie
Dni Młodych. Pierwszy i ostatni dzień poświęcony był sztuce filmowej.
Nas jako stronę traktującą o muzyce, bardziej interesują dwa pozostałe
dni. Tak więc 16 października w Domu Kultury w Boguszowicach odbył
się koncert na którym planowo wystąpić miało sześć zespołów, niestety
zespół Rocksa nie dotarł.
Impreza rozpoczęła się po 17:30 a jako pierwszy na scenie pojawił
się młody zespół o nazwie Slave
Of System, prezentują oni muzykę z pogranicze raggae, punka
oraz rocka. Widać, że chłopaki mają bardzo dużo zapału lecz niestety
brakuje im jeszcze zgrania oraz umiejętności. Istnieją bardzo
krótko, więc wszystko jeszcze przed nimi. Na plus przemawia bardzo
ciekawy i zróżnicowany materiał. Zobaczymy co pokażą na następnych
koncertach, miejmy nadzieję, że będą dynamicznie się rozwijać.
Jako druga w kolejności na scenę wyszła ekipa z zespołu Soul
Collector, grająca stary poczciwy trash metal. Niestety
cały czas z laptopem zamiast perkusisty, ciekawe kiedy dorobią
się żywego pałkera?? Bardzo dobrze zaprezentowali się tu obydwaj
gitarzyści. Wokalista niestety zbyt często wyciąga w górę co czasami
negatywnie wpływa na odbiór utworu. W sumie jednak występ bardzo
solidny i konkretny, jak zwykle nie zabrakło też kilku coverów.
Trzeci w kolejności wystąpił zespół o nazwie Brain
Contagium, pamiętam ten zespół podczas debiutu na zeszłorocznych
Boguszowickich Dniach Młodych. Przyznam, że od tamtego czasu poczynili
ogromne postępy i zaprezentowali kawał solidnego i dobrze zagranego
death metalu. Momentami ich muzyka dosłownie powalała z nóg, tak
trzymać. Na co dzień korzystają z dwóch wokali, tym razem jednak
wystąpili z jednym, szkoda. Miło widzieć, że zespół przez rok
poczynił tak duże postępy, wielkie brawa.
Przedostatnia kapela tego wieczoru to Feniks
w skład którego wchodzą starzy wyjadacze poczciwego heavy - hard
rocka. Bardzo profesjonalnie i zawodowo zagrany koncert. Solidne
gitary oraz sekcja. Widać, że wiedzą czego chcą, grają swoje i
świetnie im to wychodzi.
Ostatnim zespołem był Revolt69,
niestety i tym razem szwankowało tempo, czeka więc ich sporo pracy
z metronomem. W swoim repertuarze mają bardzo przyjemny i zróżnicowany
materiał z pogranicza punka, rocka oraz ska, bardzo dobrze się
tego słucha, zwłaszcza, że korzystają z dwóch wokali a dodatkowo
Damian raz po raz urozmaica utwory solówkami. Niestety przydało
by się więcej ogranego materiału.
Zespół Revolt 69 zakończył pierwszy dzień koncertów VII Boguszowickich
Dni Młodych. Podsumowując trzeba napisać, że trochę brakowało
ruchu scenicznego, fakt ten dziwi, bo miejsca na scenie było wystarczająco
żeby troszkę poszaleć. Nie dotyczy to oczywiście wokalisty zespołu
Soul Collector, który szaleje zawsze nawet jak nie ma na to miejsca
:). Publiczność dopisała i świetnie bawiła się razem z zespołami,
co zresztą widać na fotkach. Niestety z nagłośnieniem bywało różnie,
nie było tragedii ale pan akustyk mógł bardziej się postarać.
Na pewno ten wieczór można zaliczyć do udanych i ten kto był z
pewnością nie żałuje.
|
|

| |
Slave of System
wystąpił w składzie: Marcin Miszczyk (gitara), Szymon Pacia (gitara),
Kamil Szymura (konga), Tomasz Kołoczek (bas), Krzysztof Sychowski
(wokal), Marcel Gitner (perkusja). |
|

| |
Jako drugi w kolejności zagrał zespół Soul
Collector, a wystąpił w składzie: Rafał "DonVito"
Halamoda (wokal), Michał "Zmarły" Halamonda (gitara),
Mateusz "Rumcajs" Wajs (bas), Dawid Stafarczyk (gitara). |
|

| |
Brain Contagium
wystąpił w składzie: Mati (wokal), Markus (gitara), Czaski (gitara),
Jasiu (bas), Bifon (bębny). |
|

| |
Czwarty w kolejności na scene wyszedł zespół Feniks
- Andrzej Bińkowski (wokal), Marian Damis (gitara), Bogdan Kazimierski
(gitara), Jerzy Salwiczek (bas), Tymoteusz Kobylecki (perkusja). |
|

| |
Zespół Revolt69
wystąpił w składzie: Fuczi (wokal, gitara), Pook (bas, wokal),
Shevitz (perkusja), Damo (gitara). |
|

| |
Kilka fotek publiczności, której jak zawsze mogło
byc więcej : |
|

Materiał: Demon oraz Konso

|
hmm akustycy drugiego dnia byli świetni jesli chodzi o uprzejmośc,pomysłowośc i chęc do współpracy. To jeden z nielicznych koncertów gdzie czułem sie jak muzyk! M Z nagrania kamerą wnioskuje ze naglosnienie bylo na wysokim poziomie takze po stronie odbiorcy bo na scenie wiadomo odsłuchy działały idealnie tak jak sobie zyczylismy. Odnosnie organizacji wszystko zapięte pod ostatni guzik niestety 20 zł to cena zaporowa jak na Mitch&Mitch i pare innych w większości dobrych kapel...
ja to bym na drugi dzień wjazd za darmo zrobił
ja to bym nawet za darmo nie przyszedł
| Bartolini | 23-10-2009, 13:17 |
Bogradż: no tak, z buta to byś ze dwa dni szedł :P
no jasne, lepiej nigdzie nie iść, siedzieć tylko przed kompem i na forach i czatach narzekać na wszystko i wszystkich.
|
|