|
Nawet na darmowe koncerty w klubach przychodzi garstka ludzi, a ktoś myślał że na biletowane imprezy będą tłumy waliły......trochę realistycznego podejścia tu trzeba.
| Droździol | 26-10-2009, 23:04 |
Najwiekszym problemem jest to, ze ludzie nie znaja zespolow. Przeciez na koncercie Mitch & Mitch, to byl \"szał\"! Nawet cos wiecej. Dawno nie bylem na tak pozytywnym koncercie. Goscie maja niezla pozytywna jazde. Bylo Nas malo na widowni, ale to bylo niesamowite. :).Zastanawiam sie czy nie zrobic recenzji z tego koncertu. Niestety nie zrobilem porzadnych zdjec, ani dobrego wideo. Moze jednak warto zrobic taki opis, posilkujac sie materialami z YouTube? Dodam ze pierwszy raz Mitch % Mitch widzialem na fetiwalu SLOT, w 2008 r. Nigdy nie przypuszczalbym ze oni sa z Polski, przez rok zylem w nieswiadomosci. Ale wracajac do tematu. Gdyby nie SLOT, to po naszym koncercie, tez pewnie nie wrocilbym bym juz na koncert Mitchów. Zaltawilem co trzeba, wrocilem gdzies w polowie i sie nie zawiodlem. Bylo lepiej niz na Slocie. :)
| Droździol | 26-10-2009, 23:32 |
A w imie protestu, ze ludzie nie znaja normalnej muzyki tylko Dode z MTV, zapuszcze sobie Lao Che - Powstanie Warszawskie. To juz tak na koniec. Rok umiera...albo tylko dawno juz spi. Dobranoc.
Prawda jest taka, że młodzież zrobiła sie leniwa i nie chce się chodzić na koncerty - szkoda dla mnie nie ma nic lepszego niż posłuchać sobie dobrej muzy na żywo !!!!!
Pozdrawiam wszystkich, którym sie jeszcze chce :D
Ale zespoły powstają i robią konkretną muzyke to sie liczy! drugiego dnia moim zdaniem poziom był większy(pomijając podobno rewelacyjnych M&M na ktorych niestety nie byłem)
taki jest los kapel których nikt nie zna po 1 po 2 cena biletu to już w ogóle było przybicie gwoździa bo z mojego punktu widzenia wygląda to tak że poszedł bym na koncert gdzie zapowiada się porządne granie ale za free nigdy nie zapłacę 20zł za koncert kapeli której nawet nie znam gdzie tu sens i logika ??
Stivler istnieje coś takiego jak siec internet oraz portal myspace.com gdzie wiekszosc Rybnickich kapel swoją tworczosc prezentuje takze argument z lekka bezcelowy i bezsensu.
| Drozdziol | 28-10-2009, 19:04 |
Jo: W sumie racja. To wszystko jest fajne, ale nie dokonca oczywiste. Ja np. przed wyjazdem na Woodstock lub inny festiwal sprawdzam w necie kapele ktorych nie znam. Robie to hurtowo. Duzo razy bylo tak, ze zrezygnowalem z gwiazdy wystepujacej na duzej scenie i wybralem sie na mala, na kapele nie znana. Ale takie rzeczy mozna robic w zwiazku z duzymi imprezami. Malo ludzi wie o Boguszowickich Dniach Mlodych, czasami ludzie wybieraja sie tego dnia na inne imprezy. Malo tez kto zaglada w zwiazku z tym do internetu. W Polsce ogolnie brakuje mediow alternatywnych, wlasnie takich jak RASM. Jesli chodzi o radio, do pewnej alternatywnosci zalicza sie radiowa-trojka, ale prezentowane tam sa zespoly juz na bardzo wysokim poziomie. Sa jeszcze jakies radia alternatywne, ale one nie obejda sie bez komercji. Dzialaja jak typowe RMF, tylko z tym ze muza jest bardziej \"przesterowa\". Ba! Nie uswiadczymy ta jednak niczego z jazzu oraz innych stylow eksperymentalnych. Jesli chodzi o telewizje, to nie ma nic. Potrzebne sa media na skale Polski (a nie tylko undergroudu), ktore na przymus i do znudzenia beda walkowaly klipy, recenzje, wywiady i wszystko to, co jeszcze jest zwiazane z underoundem na poziomie. (Oczywiscie nie sprowadzajmy undergroundu do garazowego punka, chodzi mi okazdy rodzaj muzyki i kazda inna sztuke). Bez kasy sie to nie uda. No i kolo sie zamyka. Moj ojciec to zna nawet Fila, Dode. Nie dlatego ze lubi, tylko na okraglo walkuja takie cos w mediach.
Tak sobie dalej mysle, co by mozna zrobic w tym temacie...Moze jakas telewizje nadawana droga internetowa? Net juz jest na tyle doskonaly, ze spokojnie moznaby nadawac TV. Podpiąc to pod oświatę, wykorzystac jakis promil budzetu panstwa, zatrudnic jakis 30-osobowy zespol dziennikarzy, prezenterow za w miare godziwie wynagrodzenie. Nie unikac reklam, a reklamodowacy tez pewnie sie znajada (tylko jednak robic to publicznie niz komercyjnie). Oczywiscie telewizja nie musi \"chodzic\" na okraglo, tylko prezentujac np. 3 godzinny material, np. 4 razy w ciagu doby. W wolnym czasie bylaby odtwarzana muza, jak w typowym radio. Z czasem nawet klipy - kazdy zespol biorac pod uwage dzisiejasza technike, moze spokojnie nagrac sobie amatorski klip w dosc dobrej jakosci, do kawalka demo zarejestrowanego w studio. Oczywiscie 30-osobowa ekipa, napewno bedzie wspomagana w pracy przez zespoly i samych tworcow sztuki. W koncu to w ich interesie lezalaby cala sprawa. Zaprezentowania sie.
Troche sobie gdybam i byc moze zbyt idealistycznie, poniewaz nie znam mechanizmow z tym zwiazanych. Na ten temat musza sie wypowiedziec ludzie ktorzy zajmuja sie dziennikarstwem na co codzien. Bardzo prosze, o wypowiedz, czy jest to realne do zrealizowania?
| Droździol | 28-10-2009, 19:47 |
Tak sobie dalej mysle, co by mozna zrobic w tym temacie...Moze jakas telewizje nadawana droga internetowa? Net juz jest na tyle doskonaly, ze spokojnie moznaby nadawac TV. Podpiąc to pod oświatę, wykorzystac jakis promil budzetu panstwa, zatrudnic jakis 30-osobowy zespol dziennikarzy, prezenterow za w miare godziwie wynagrodzenie. Nie unikac reklam, a reklamodowacy tez pewnie sie znajada (tylko jednak robic to publicznie niz komercyjnie). Oczywiscie telewizja nie musi \\\"chodzic\\\" na okraglo, tylko prezentujac np. 3 godzinny material, np. 4 razy w ciagu doby. W wolnym czasie bylaby odtwarzana muza, jak w typowym radio. Z czasem nawet klipy - kazdy zespol biorac pod uwage dzisiejasza technike, moze spokojnie nagrac sobie amatorski klip w dosc dobrej jakosci, do kawalka demo zarejestrowanego w studio. Oczywiscie 30-osobowa ekipa, napewno bedzie wspomagana w pracy przez zespoly i samych tworcow sztuki. W koncu to w ich interesie lezalaby cala sprawa. Zaprezentowania sie.
Troche sobie gdybam i byc moze zbyt idealistycznie, poniewaz nie znam mechanizmow z tym zwiazanych. Na ten temat musza sie wypowiedziec ludzie ktorzy zajmuja sie dziennikarstwem na co codzien. Bardzo prosze, o wypowiedz, czy jest to realne do zrealizowania?
| Gallus Anonimus | 30-10-2009, 18:19 |
1. Średnio/mało znane zespoły 2. Bilety w cenie astronomicznej... Np 11 listopada od godz 17:00- Hala MOSiR - Żory, Zagrają w tej kolejności: Natural Mistic,Skampararas, Sari Ska Band, Vespa, a wszystko za ile? 5 zł - 1.25zł na zespół :) za takie zespoły???!!! a tu chcieli 20zł tak? XD
| Droździol | 31-10-2009, 00:28 |
Gallus Anonimus: Nie narzekaj tak, DK w Boguszowicach naprawde robi swietna robote. Rok temu byl Habakuk. Kapela znana juz na cala Polske i bylo duzo ludzi. Natomiast dwa lata temu byly Świetliki. Wtedy bylo mniej ludzi. Widocznie Świetliki znane sa mniej. Bo tak rzeczywiscie jest. Sa znani bardziej w jazzowych subkulturach studenckich. No i nie porownuj imprezy w Żorach, do raczej kameralnej w Boguszowicach.
Kwestia lezy caly czas w swiadomosci mlodziezy - bo to oni sa glownymi, czynnymi (czyli koncertowymi) odbioracami dzisiejszej muzyki. A co mamy? Mamy yts, yts, yts... I wlasnie dlatego przydalaby sie np. taka TV.
Co do kasy, to jednak tez. Bilet powinien byc za 10 zl. Druga dycha spokojnie wystarczylalby na dwa jabole. :P
| Droździol | 31-10-2009, 00:37 |
Co do kasy, to jednak tez. Bilet powinien byc za 10 zl. Druga dycha spokojnie wystarczylalby na dwa jabole. :P
PS. Wkleilem to jeszcze raz, bo zapomnialem napisac nicka. Za duzo pisze na forach w ktorych trzeba sie zalogowac, a tym samym nick jest podawany automatycznie :)
|