 |
|
|

| |
20 czerwca 2009 roku w Czerwionce na placu imienia
Furgoła odbyła się już siódma edycja festiwalu muzyki niemechanicznej
o nazwie Around The Rock.
Organizatorzy mają się czym poszczycić, bo festiwal przez te wszystkie
lata rozrósł się z małego lokalnego przeglądu kapel do potężnego
ogólnopolskiego festiwalu.
Around The Rock jest otwarty na niemal wszystkie współczesne nurty
muzyki rockowej. Chętnych do wystąpienia na ATR z roku na rok
przybywa, do tegorocznej edycji zgłosiło się ponad sto zespołów
z całej polski i zagranicy. Zostało wyłonionych czternaście (w
tym trzy z zagranicy), które 20 czerwca zmagały się na scenie
o zwycięstwo.
W tym roku w jury zasiedli: Robert Zawieja (dyr. Muzyczny Eska
Rock), Jacek Caba (dyr. Fonografiki), Michał Kirmuć (Teraz Rock)
oraz Adam Dobrzyński (Radio Dla Ciebie).
Kiedy dzień przed festiwalem zawitałem do parku im. Furgoła
i zobaczyłem jak w strugach deszczu chłopaki przygotowują scenę,
wieszają banery i ogólnie robią wszystko aby impreza mogła się
odbyć, to miałem poważne obawy co do dnia następnego. Tym bardziej
że prognozy pogody nie były wcale wesołe. Jednak jak się okazało,
nie było tak źle. Przestało padać jakoś po dwunastej więc organizatorzy
postanowili przesunąć start festiwalu na 13:00.
Z godzinnym opóźnieniem ale ATR 2009 wystartował, wprawdzie
na początku publiczności było bardzo mało lecz mimo to zespoły
dawały z siebie 120%, podgrzewając coraz bardziej atmosferę.
|
|

| |
W części konkursowej wzięło udział czternaście zespołów.
Poniżej są przedstawione w kolejności występowania. (kliknij na
fotkę aby zobaczyć więcej) |
|
|
Na pierwszy ogień poszedł Grind,
zespół istnieje od 2006 roku, pochodzi z miejscowości Wyry i
prezentuje szeroko pojęty Hard Rock. Na pochwałę zasługuje świetny,
drapieżny głos wokalistki. Bas momentami grał troszkę nieczysto
ale ogólnie Grind zrobił dobre wrażenie. |
|
Jako drudzy na scenę wyszli chłopaki z rybnickiego
zespołu Kurczat i to
niestety jedyny RASM'owy zespół występujący w tym roku na ATR.
Zaprezentowali solidnie zagranego punk rocka. Był to ich pierwszy
występ z drugim gitarzystą Szymonem Koślą. Zespół istnieje od
2001 roku. |
|
Tife - Tife,
na początku trochę fałszu wokalistki, jak sadzę z winy akustyka
(odsłuchy) ale po paru taktach wszystko było już jak należy.
Ekspresyjny wokal, kojarzący się trochę z Korą, zdecydowanie
zasługuje nas uwagę. Bardzo ciekawa kapela, grająca w klimatach
rock'n'roll, power pop oraz punk rocka. Widać, że do swojego
wizerunku podchodzą poważnie. Na ATR przyjechali z Żor a występują
od 2007 roku. |
|
Zespół Plagiat
199 przyjechał z Czechowic - Dziedzic a powstał w 1998
roku. Zaprezentowali muzę z gatunku ska, punk, reggae. I znowu
zaskoczyła nas wokalistka - taka drobna osóbka a taki wulkan
energii. Zespół cechuje świetne zgranie całości, na plus zasługują
także bardzo mocne gitary no i oczywiście sekcja dęta. |
|
Poison Words,
występowali dzień wcześniej na przeglądzie Piecowisko. Gotyckie
klimaty, modern metal z kobiecym wokalem. W ucho wpada rewelacyjne
brzmienie gitary oraz bardzo sprawna pani klawiszowiec. Zresztą
klawisze wydają się być trzonem utworów Poison Words. Pochodza
z Cieszyna i grają od 2007 roku. |
|
Bethel
przyjechali na ATR z Wrocławia a grają razem od 2006 roku. Zespół
orbituje w klimatach reggae, ska oraz roots. Bardzo żywy wokalista
grający również na gitarze. Smaczku reggae skutecznie dodaje
trąbka. Dziewczyna na basie wystąpiła raczej w roli oprawy.
Ogólnie ze sceny płynęła pozytywna bujająca energia, szkoda
tylko że ludzi jeszcze było tak mało. |
|
Zespół Zbieg
Okoliczności jak sami mówią grają ZbOk Rocka. Ciekawostką
był eksperyment zespołu z cymbałkami wykorzystanymi podczas
ballady. Bardzo rytmiczna muza posiadająca trochę reggae'owe
akcenty. Na uwagę zasługuje sekcja rytmiczna oraz niektóre teksty.
Zespół powstał w Warce w 2004 roku. |
|
Hands Resist
- rozpoczęli z naprawdę niezłym wykopem w klimatach melodyjnego
punk rocka. Niestety trochę chaotycznie. Najsłabiej wypadł wokal,
potrafiący jednak nawiązać kontakt z publicznością. Na pochwałę
zasługuje basista, który doskonale wie jak posługiwać się swoim
instrumentem. Przyjechali do Czerwionki z Warszawy a istnieją
od 2007 roku. |
|
Również z Warszawy przyjechał zespól o nazwie
Joy Machine. Grają w
stylu kapel hardrockowych lat 80 i trzeba przyznać, że nieźle
im to wychodzi. Na brawa zasługuje ciekawie grający gitarzysta
oraz wokal świetnie poruszający się po scenie. Widać, że chłopaki
poważnie podchodzą do swojego wizerunku i muzyki. Szkoda, że
bardzo słabo słyszalna była stopka. Joy Machine grają razem
od 2006 roku. |
|
SoulBox
to stosunkowo młody zespół bo powstał w 2008 roku lecz składający
się z muzyków posiadających spore doświadczenie sceniczne. Zagrali
rzetelnie ale jakoś tak bez ikry. Ciężki rock powinien być grany
zdecydowanie bardziej dynamicznie. Na plus przemawia ostry wokal
oraz ruch na scenie. SoulBox przyjechał aż z Koszalina. |
|
Pampeluna
gra ciężką muzę z Hiszpańskim wokalem. I rzeczywiście chłopaki
jadą z hiszpańskim temperamentem. Dotyczy się to zarówno zachowania
na scenie jak i ich muzy. Wykorzystywane są tu trzy mikrofony.
Niestety trochę szwankowało tempo. Zespół powstał w 2007 roku
w Koszalinie |
|
Pierwszy z zagranicznych gości to zespół pochodzący
z Białorusi o nazwie D Tails.
Od pierwszych taktów było wiadomo, że jest to świetna kapela,
zagrali kawał doskonałego metalu. Tak połamane rytmy mogą zagrać
tylko bardzo dobrzy i świetnie zgrani muzycy. Wokal potrafił
zaśpiewać raz delikatnie a raz mocno i z powerem. Podczas ich
występu pod sceną zaczyna zbierać się tłumek ludzi. Zespoł D
Tails powstał w 2002 roku a pierwszy koncert zagrali w 2004. |
|
Z Pragi przyjechał do nas zespół The
Fialky, grający bardzo żywiołową muzę z gatunku punk.
Zaprezentowali ciekawe i co ważne różnorodne kawałki w dodatku
śpiewane po Czesku. Podczas ich występu pod sceną zebrało się
już sporo ludzi. Muszę dodać że zabrzmieli by lepiej gdyby nie
akustyk. |
|
Tri State
Corner, przyjechali z Niemiec, prezentują buzuki metal.
Jeden z członków zespołu gra na mandolinie. świetny wokal gitary
i sekcja. Doskonała ekspresja na scenie i kontakt z publicznością.
Trochę dziwi fakt zakwalifikowania takiego zespołu do konkursu.
Jest to zespół prawie profesjonalny i powinien raczej wystąpić
w roli gwiazdy niż brać udział w konkursie. |

| |
Po części konkursowej przyszedł czas na gwiazdy
wieczoru, jako pierwsi na scenę wyszli chłopaki z zespołu Underground.
Od początku przyciągnęli sporą część publiczności, która skakała
pod scena w rytm ich utworów. Obok starych dobrze znanych numerów
zagrali sporo materiału ze swojej nowej płyty pod tytułem Mrowisko.
Ale jak zwykle największą furorę zrobił utwór Niy Poradza, Występ
Underground trwał niecałą godzinkę. Po nim odbyły się pokazy walki
Capoeira a potem ogłoszenie wyników. |
|
| |
Jury po długich obradach przyznało:
Dwa wyróżnienia:
2 nagroda (15 godzin w studiu) zdobyły zespoły Plagiat199 oraz
Bethel.
1 nagroda (50 godzin w studiu) zdobył zespół Kurczat
Nagrody:
3 miejsce - Kurczat (1000 PLN oraz 10 godzin studia)
2 miejsce - SoulBoX (2000 PLN oraz 20 godzin w studiu)
1 miejsce - Tri State Corner (5000 PLN oraz 50 godzin studia)
|
|
| |
Kiedy już oficjalne wyniki festiwalu były znane
i emocje trochę opadły, występ rozpoczęła druga z gwiazd wieczoru
- Grabaż wraz z zespołem Strachy Na Lachy. Przyznam, że po raz
pierwszy słyszałem ich na żywo, na mnie nie zrobili specjalnego
wrażenia ale ludziom zdecydowanie się podobało, zwłaszcza tym
pod sceną. Ogromnym plusem jest świetny kontakt wokalisty z
publicznością oraz akordeon w składzie, urozmaicający brzmienie.
Na prośbę publiczności, której zresztą o tej porze w parku było
naprawdę sporo, zespół kilka razy bisował. Jednak w końcu musiał
opuścić scenę aby rozpocząć przygotowania mogła główna gwiazda
imprezy - Kult. Organizatorzy umilili nam oczekiwanie pokazem
sztucznych ogni, jednak na rozpoczęcie koncertu trzeba było
trochę jeszcze poczekać.
Kult rozpoczął występ około czterdziestu minut po północy. Ale
naprawdę warto było czekać Po raz kolejny pokazali niesamowity
profesjonalizm i doświadczenie. Ludzie, którzy przyjechali do
Czerwionki specjalnie na występ Kultu na pewno nie byli zawiedzeni.
Ich w akcji po prostu trzeba zobaczyć. Po około półtora godzinnej
muzycznej uczcie przyszedł czas aby zakończyć imprezę i udać
się do domów.
No i mamy za sobą siódmą już edycję festiwalu Around The Rock.
Na szczęście pogoda okazała się dla nas litościwa i mimo bardzo
złej prognozy przestało padać więc można było odłożyć na bok
peleryny i w normalnych warunkach oglądać koncerty.
Przygotowanie całości stało na bardzo wysokim poziomie, za co
ogromne brawa dla organizatorów. Można powiedzieć, że wszystko
dopięte było na ostatni guzik.
Co bardzo ważne przez cały czas trwania festiwalu dało się odczuć
bardzo sympatyczną i przyjazną atmosferę panującą wśród zespołów,
organizatorów oraz publiczności.
Jedyne zastrzeżenia mam do pana akustyka, bo odniosłem wrażenie,
że pierwsze kapele zostały nieco gorzej nagłośnione od tych
występujących pod koniec części konkursowej. Czyżby akustyk
potraktował po macoszemu zespoły występujące przy bardzo znikomej
publice ???
Oczywiście inaczej też rozdzielił bym nagrody ale wiadomo, każdy
ma swój gust i każdy wybrał by inaczej.
Miejmy nadzieję, że za rok znów spotkamy się w czerwcu w parku
Furgoła na kolejnej edycji festiwalu Around The Rock. Do zobaczenia.
|
|

| |
Underground
w składzie: Andrzej Budny (wokal), Olek Biela (gitara), Krzysztof
Macha (perkusja), Łukasz Jednicki (bas), Sebastian Matuszczyk
(gitara).
|
|

| |
Strachy Na Lachy
można było zobaczyć w następującym składzie: Grabaż (wokal, gitara),
Kozak (gitara), Kuzyn (perkusja), Lo (bas), Pan Areczek (akordeon). |
|

| |
Kult występuje
w składzie: Kazimierz Staszewski (wokal), Piotr Morawiec (gitara),
Janusz Grudziński (klawisze), Ireneusz Wereński (bas), Tomasz
Goehs (perkusja), Janusz Zdunek (trabka), Tomasz Glazik (saksofon
tenorowy), Wojciech Jabłoński (gitara), Jarosław Wazny (puzon). |
|

| |
Na prośbę internautów zamieszczamy więcej fotek
publiczności: |
|

Materiał z Around The Rock przygotowali: Paweł Wengerski, Dariusz
"Łysy" Grzonka, Demon, Tomasz "Konso" Konsek

|
Mały błąd się wkradł - Tri State Corner zajęli 1 miejsce - nie 3, o ile dobrze mi wiadomo :)
Tak, masz racje, dzięki.
capoeira byla przed Undergroundem a nie PO tak jak napisano w relacji ;)
Impreza bomba !!!! Szkoda że takie Festiwale organizowane są tak rzadko :( Ja tez inaczej obstawiałem zwycięzców :P
Ale impreza zajebiaszcza prosimy gminę o więcej takich !!!!!!!!!!!!
ale Najlepszy jest UNDERGROUND!!! On ma zajebiste piosenki ;D;D
|
|