| |
Ostatniego dnia października w wodzisławskim Art.
Cafe odbyła się już trzecia impreza o nazwie Brania Fest. Dla
tych którzy nie wiedzą, przypomnę, że imprezy z tej serii organizowane
są przez przyjaciół tragicznie zmarłego Tomka Brańki, znanego
właśnie jako Brania skąd nazwa imprezy.
Duże brawa dla organizatorów za wytrwałość i konsekwencje, dobrze
wiedzieć że są jeszcze tacy ludzie i takie inicjatywy.
Na trzeciej Brani planowo miało wystąpić sześć zespołów. Niestety
zaraz po dotarciu na miejsce dowiedzieliśmy się, że plany się
nieco zmieniły. Przede wszystkim wypadł zespół Crayven z powodu
hospitalizacji gitarzysty. Poza tym zespół Electrozombies z
Chile w ostatniej chwili zmienił plany i postanowił zagrać gdzieś
w Berlinie, tak się nie robi i świadczy to o totalnym braku
profesjonalizmu, nie był to jednak wielki problem dla organizatorów,
którzy szybko znaleźli zastępstwo i tym sposobem odwiedził nas
zespół z Czech o nazwie Dissolving Of Prodigy.
Pierwszy koncert rozpoczął się z ponad godzinnym opóźnieniem,
więc na spokojnie można było porozmawiać z organizatorami, napić
się zimnego piwka i trochę się rozejrzeć.
Jako pierwsi wystąpili goście z Wrocławia o nazwie Inductor.
Zapodali sporą dawkę ciekawego trashu, mają bardzo fajne pomysły
ale nie do końca dopracowane. Widać, że wkładają w granie całe
swoje serce co jest bardzo ważne lecz czeka ich jeszcze sporo
pracy. Powinni popracować nad brzmieniem oraz co istotniejsze
nad tempem.
Ogólnie bardzo pozytywny występ.
Następnym zespołem był Eternal Deformity z Żor. To co pokazali
na scenie dosłownie zwaliło z nóg. Zaprezentowali porządnego
death metalowego kopa. Bardzo dobrze wkomponowane klawisze dodawały
klimatu. Wokalista i jednocześnie basista grał kostką co powodowało
że bas dobrze brzmiał i był wyrazisty, poza tym wiedział kiedy
tekst wykrzyczeć a kiedy stonować i były momenty, że dosłownie
śpiewał. Zagrali czysto dokładnie i równo, można nawet zaryzykować
stwierdzenie, że był to najlepszy występ tego wieczoru.
Kolejna kapela która pojawiła się na scenie to gość z czech
- Dissolving Of Prodigy. Zaprezentowali ciężki doom metal. Mocny
wokal w połączeniu z klawiszami tworzył niecodzienny klimat.
Ciekawostką był drugi wokalista grający również na flecie, który
w połączeniu z tą muzyka brzmiał bardzo innowacyjnie lecz nie
do końca to dopracowali. Widać, że chłopaki ambitnie podchodzą
do rzeczy i potrafią poruszyć publiczność, bo to właśnie od
ich występu zaczynało się robić pod sceną tłoczno. Bardzo dobry
występ, choć niestety było trochę nierówno i momentami w ich
występ wkradała się monotonia.
Przedostatnia kapela to można powiedzieć gospodarze imprezy
- kapela o nazwie Gallileous. Było dużo wolniej ale równie ciężko
i mrocznie. Gościnnie zaśpiewał z nimi Dod wokalista Source
Of Deep Shadows. Świetny solidny występ, zwłaszcza brawa dla
gitarzystów. Zdecydowanie lepszą mieli końcówkę występu niż
początek, po prostu nieźle się chłopaki rozkręcili, co odbiło
się także na publiczności, bo pod sceną był już spory tłumek.
No i przyszedł czas na gości z Anglii, zespół Pantheist. Miałem
wrażenie że to właśnie ta kapela została najlepiej nagłośniona,
szczególnie mocne były doły i świetnie się tego słuchało. Bardzo
ciekawie zagrany ciężki, mroczny, mistyczny doom metal. Zagrali
koncert przy zgaszonych światłach, jedynie przy blasku świec
co dodatkowo potęgowało klimat a częste zmiany tempa urozmaicały
numery. Ciekawostką był fakt, że wokalista występował w sutannie,
natomiast basista w kominiarce. Porwali ludzi do tego stopnia,
że pod sceną było tak tłoczno, że robienie zdjęć wymagało nie
lada kombinacji. Świetny występ gości z wyspy zakończył Brania
Fest III.
Podsumowując, jeszcze raz chcieliśmy pogratulować organizatorom
za wytrwałość i determinacje w tworzeniu tak świetnych imprez.
Dobre zespoły, wspaniały klimat oraz fantastyczni ludzie, czego
chcieć więcej.
Jedynym małym minusikiem były zbyt długie przestoje między poszczególnymi
występami, jest to tylko kwestia organizacyjna, która z pewnością
będzie poprawiona na następnej Brani, bo z tego co mówili organizatorzy
szykują się kolejne imprezy z serii Brania Fest.
Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na koncertach.
|
|