Koncert w Czerwionce

 
Dnia 31 Czerwca w Czerwionce w parku im. Furgoła odbył się koncert zorganizowany przez Miejski Ośrodek Kultury w Czerwionce-Leszczynach, na którym wystąpiły cztery zespoły z naszego regionu. Po dotarciu na miejsce i zawieszeniu nowego RASM-owego baneru mogliśmy w oczekiwaniu na początek występu delektować się zimnym piwkiem. Wszystko zaczęło się około godziny 18:00 kiedy to występ swój rozpoczął zespół Art Of Sin. Był to zdecydowanie najmłodszy i zarazem najmniej doświadczony zespół tego wieczoru, jednak brak doświadczenia nie przeszkodził w zagraniu bardzo dobrego koncertu. Plusy występu Art Of Sin to oczywiście wokalistka, która potrafiła stworzyć świetny klimat, dodatkowo potęgowany solówkami gitarowymi Łukasza. Bardzo pozytywnie wypadł także pałker zespołu. Niestety w połowie koncertu zawiódł sprzęt drugiego gitarzysty, więc resztę koncertu zmuszeni byliśmy wysłuchać praktycznie z jedną gitarą. Kolejną niespodzianką był deszcz, który zaczął padać pod koniec ich występu i troszkę przegonił publikę pod drzewa i parasole. Zespół jednak kontynuował koncert, zagrał jeden bis, a na koniec mogliśmy wysłuchać utworu instrumentalnego. Deszcz na szczęście przestał padać, a na scenie przygotowania do występu rozpoczął zespół The October Leaves. Gdy zaczęli grać, dało się zauważyć dużo większą swobodę i luz na scenie. Tutaj ogromną role odegrało doświadczenie sceniczne. Ja widziałem ich w akcji dawno temu i muszą przyznać, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli, zarówno techniką gry, jak i o wiele większym ruchem na scenie. Zaskoczyła mnie również polskojęzyczna piosenka, oczywiście nadal trzymająca klimat brit popu. Jedyne zastrzeżenia można mieć do nagłośnienia, miedzy innymi słabo słyszalna gitara wokalisty. Chłopaki obawiali się trochę deszczu, bo jak sami mówili, na kilku poprzednich koncertach plenerowych niejako przyciągali opady, tutaj na szczęście pogoda odpuściła. Niestety z uwagi na dosyć wczesna porę ani Art Of Sin ani The October Leaves nie przyciągnął pod scenę ludzi. Następny w kolejności był dobrze wszystkim znany zespól Popiół, który wraz ze swoim charyzmatycznym wokalistą rozpoczął swój show. Na dworze zaczęło robić się coraz ciemniej, a pod sceną coraz tłoczniej. Dobry kontakt z publicznością, świetna, dobrze zagrana muzyka i pozytywna energia płynąca ze sceny sprawiają, że zawsze słucha się ich z przyjemnością. Dodam tylko, że zespół obchodził swoje ósme urodziny, życzymy wszystkiego najlepszego i oby tak dalej. No i przyszedł czas na gwiazdę wieczoru, czyli zespół Underground, który niestety nie mógł wystąpić w pełnym składzie z uwagi na kontuzję ręki gitarzysty Sebastiana Matuszczyka. Jednak Olek Biela skutecznie nadrabiał braki. Podczas ich występu pod sceną trwało jedno wielkie szaleństwo. Zespół kilkakrotnie bisował zanim ostatecznie zakończył swój występ, a tym samym całą imprezę. Wracaliśmy do domu o dosyć późnej porze, naładowani solidną dawką dobrej muzy. Wszyscy czekamy na festiwal Around The Rock, który odbędzie się pod koniec miesiąca w tym samym miejscu.
 

 
Art Of Sin w składzie: Wojtek Rudnicki (gitara), Łukasz Adamczyk (gitara), Ania Tumasz (wokal), Piotr Paszek (bas), Tadeusz Kostecki (perkusja).
 

 
The October Leaves wystąpili w składzie: Szymon Bartkowiak (gitara), Kamil Bartkowiak (wokal, gitara), Adrian Wuwer (bas), Piotr Szopa (perkusja).
 

 
Popiół w składzie: Grzegorz Wolny (wokal), Witold Juda (gitara), Mateusz Jasiek (gitara), Jacek Hajduk (bas), Marcin Musioł (perkusja).
 

 
Underground wystąpił niestety bez jednego gitarzysty: Andrzej Budny (wokal), Olek Biela (gitara), Łukasz Jednicki (bas), Krzysztof Macha (perkusja).
 

 
Ludzi było sporo i dobrze się bawili, nawet deszcz nie był w stanie namieszać.
 

Łysy: Jak impreza? Podoba się?

Marcin Gawronek: klimat fajny choć nie w moim stylu, lubię ostrzejszą muzykę, choć fajnie że coś się dzieje i nawet parę kawałków mi się podobało.

Łysy: Nie Twoje klimaty, no cóż, powiedz gdzie się wybierasz aby usłyszeć swoją muzykę?

Marcin: Kręci mnie żeby pojechać na HUNTER FEST w pięknych mazurskich klimatach a jak się nie uda to przynajmniej Woodstock.

Łysy: Dzięki za rozmowę.

 

Łysy: Jak się podoba impreza?

Agnieszka: Ogólnie impreza dobra, lubię taką muzykę i gdybym miała jeszcze raz tu przyjść to napewno bym była.

Łysy: Lubisz taką muzykę, może jesteś tu dla jakiejś kapeli?

Agnieszka: Nie! jestem tu dla dobrej muzyki, której można posłuchać na żywo, takich koncertów mogło by być więcej.

Łysy: dziękuję za rozmowę, do następnego razu.

Tekst: Konso, Łysy

Fotki: Konso