|
Dawno nie byłam na tak zarombisyum koncercie. Dżem to jednak Dżem !!!!
Najłatwiej to zaprosić Dżem po raz 100ny i cieszyć sie że jest pełno ludzi zamiast zrobić coś dla lokalnych zespołów.
Nie przyciągniesz ludzi nie zapraszając gwiazdy, dobrze wiemy to z doświadczenia. Pszowski MOK akurat bardzo prężnie działa i robi dużo koncertów, między innymi dla lokalnych zespołów.
Dobrze powiedziane...gwiazdy. Ja od kilku dobrych lat nie moge już ich słuchać. A Dżem? Widać po ich zaangażowaniu że granie 40tyś razy rocznie starych hitów im si e nie widzi.
jak dla mnie koncert lepszy niż magia rocka w 2009 no niestety
Ostatni raz byłem na okolicach bluesa w 2006r... była to piękna impreza, czuć było duszę bluesa, zespoły takie jak Mr. Blues, Patchwork (jeszcze z Piotrem Czulakiem w składzie, który zmarł niestety kilka miesięcy później), pszowski Cool oczywiście no i gwiazda wieczoru, którą był tamtego niezapomnianego wieczoru Skrzek ze swoją ŚGB. Przykro mi to stwierdzić ale wrzucanie do repertuaru Okolic Bluesa po raz II z rzędu(!!!) to działanie tylko marketingowe, nic więcej... W czasach \"niejamowych\" było mniej ludzi, wspaniały klimat, dobre piwko, piękna muzyka i naprawdę wartościowi ludzie, nie wspominając już o jam session, który miał miejsce po wszystkich koncertach i niezapomniana osoba p. Antka z MOKu, który sam złapał za bas. Naprawdę, przykro mi to stwierdzić, ale to już nie są te Okolice Bluesa, które pamiętam... Czar gdzieś prysł... może przez naginanie z doborem artystów, wyczuwalne wpływy komercyjne (40zł za tą imprezę?)... Następnym razem mogą zmienić nazwę tej imprezy na Okolice Dżemu, z całkowitym szacunkiem dla tego zespołu.
Ostatnie zdanie pięknie trafione:D stop marketingowym zabiegom! Albo zależy wam na konkretnej muzyce albo na $
|