 |
|
|

| |
14 czerwca w niedzielę na lotnisku w Gotartowicach
odbył się ostatni z Dni Rybnika 2009. Impreza rozpoczęła się o
godzinie 14:00 piknikiem rodzinnym oraz pokazami trialu rowerowego
a godzinie 16:00 jak na imprezę na lotnisku przystało odbyły się
pokazy lotnicze. My jednak wybraliśmy się na najbardziej nas interesującą
część, mianowicie występy zespołów. Niestety utknęliśmy w korku,
który powstał już jakieś trzy kilometry od Gotartowic więc siłą
rzeczy dotarliśmy lekko spóźnieni.
Po przybyciu na miejsce trochę zaskoczeni widzimy, że miejsce
na scenie zajmuje Popiół, który występować miał jako drugi w kolejności.
Okazało się jednak, że Sound Sabotage z uwagi na kłopoty z dojazdem
nieco się spóźnił, więc żeby niepotrzebnie nie przeciągać organizatorzy
postanowili zmienić kolejność i tak jako pierwszy zagrał wspomniany
wcześniej Popiół pokazując nam po raz kolejny na co ich stać.
Charyzmatyczny wokalista potrafił porządnie rozruszać zgromadzoną
publiczność, której właśnie podczas ich występu pod sceną było
najwięcej. Jako drugi w kolejności wystąpił dobrze wszystkim znany
Underground, prezentując sporo kawałków ze swojej najnowszej płyty
pod tytułem Mrowisko. Podczas ich występu od razu rzuca się w
oczy wspaniałe obycie ze sceną i kontakt z publicznością. Największą
furorę zrobił jednak kawałek śpiewany po śląsku - Niy Poradza,
który zagrali jeszcze raz na prośbę publiczności jako bisa.
Zdecydowanym minusem występów zarówno zespołu Popiół jak i Underground
było to że odbywały się jeszcze przy pełnym słońcu, więc praktycznie
nie było żadnego efektu z oświetlenia, przez co występy straciły
nieco ze swojej oprawy.
Troszkę ciemniej zaczęło się robić dopiero podczas koncertu trzeciego
zespołu, Sound Sabotage, więc choć częściowo można było podziwiać
efekty oświetlenia. Był to drugi występ Sound Sabotage po ponad
pół rocznej przerwie poświęconej na szlifowanie materiału. Zespół
zaprezentował nam swoje nowe kompozycje, oraz kilka starych w
mocno zmienionej aranżacji. Mimo, iż Sound Sabotage zagrał naprawdę
solidny koncert, ludzi pod sceną było już bardzo mało.
Około 21:00 przyszedł czas na gwiazdę wieczoru, kapelę zza naszej
zachodniej granicy o nazwie Tri State Corner. Chłopaki zapodali
solidną dawkę porządnego rockowego grania. Potrafili przyciągnąć
publikę pod scenę i zmusić ją do zabawy. Doskonały kontakt z publicznością
podtrzymywał gitarzysta Christoph - z pochodzenia Polak. Ciekawostką
jest drugi gitarzysta wykorzystujący dość nietypowy, jeśli chodzi
o rockowe granie, instrument - mandolinę, która wbrew pozorom
świetnie wpasowała się do ich muzyki. Pod koniec koncertu Tri
State Corner odbył się pokaz tańców z ogniem co stworzyło niepowtarzalny
klimat i uświetniło występ gwiazdy wieczoru.
Podsumowując, wszystkie zespoły stanęły na wysokości zadania i
zagrały na 110%, więc każdy kto nastawił się na porządne rockowe
granie na pewno nie czuł się zawiedziony. Wielkie brawa dla firmy
nagłaśniającej, która doskonale nagłośniła całą imprezę, wszystko
było wyraźne selektywne i czyste. Jedyny minus to oświetlenie
na scenie za które po części winę ponosi słońce.
Do zobaczenia więc za rok na kolejnych Dniach Rybnika.
|
|

| |
Popiół zaprezentował
się w skladzie: Grzegorz Wolny (wokal), Witold Juda (gitara),
Mateusz Jasiek (gitara), Marcin Musiol (perkusja) oraz w zastępstwie
- Łukasz Jednicki (bas), . |
|

| |
Underground
w składzie: Andrzej Budny (wokal), Olek Biela (gitara), Krzysztof
Macha (perkusja), Łukasz Jednicki (bas), Sebastian Matuszczyk
(gitara). |
|

| |
Zespół Sound Sabotage
wystapił w składzie: Dawid Ostrzołek (wokal), Marcin Hurtig (bas),
Tomek Gurba (gitara), Szymon Skowroński (perkusja). |
|

| |
Gwiazda wieczoru - zespół Tri
State Corner wystaapił w składzie: Lucky (wokal), Janni
(gitara, mandolina), Christoph (gitara), Markuz (bas), Chris (perkusja). |
|


Tekst: Tomasz "Konso" Konsek
Foto: Paweł Wengerski

|
cos zdjecia nie do konca dzialaja
Konso zapomniał zrobić odnośników do fotek :P
Dobra, dobra :) już naprawiłem :)sorki
szkoda że tak mało zdjęć publiczności ;/
|
|