Zlot Motocyklowy w Rudzie Śląskiej (dzień II)

 
Sobota, 14 czerwca 2008 roku była drugim dniem Pierwszego Zlotu Motocyklowego w Rudzie Śląskiej pod patronatem Urzędu Miasta Ruda Śląska. Cala impreza odbyła się w dzielnicy Kochłowice, w Ośrodku Wypoczynkowym "Przystań" na ul. Księżycowej. Trzeba przyznać, że jak na centrum aglomeracji śląskiej całkiem fajna okolica: las, woda. Gdyby nie ryk motorów oraz muza z potężnych kolumn to można by powiedzieć o spokoju. Jednak nikomu to nie przeszkadzało, co więcej fani przyjechali się zabawić i posłuchać dobrej muzyki. Czy się udało?
Mogę napisać tylko o drugim dniu zlotu. Na miejsce dotarliśmy z zespołem Blueset około godziny 19. Na dobry początek dowiedzieliśmy się, ze dwie kapele z jakiegoś nieznanego powodu nie dojechały i organizatorzy proszą by wyjść na scenę i grac! Jednak było to niemożliwe z dwóch powodów: po pierwsze Blueset miał grać jako gwiazda wieczoru, a po drugie nie dojechał jeszcze operator perkusji Jacek. Wobec czego był czas na degustacje specjałów i napoi, co przysłużyło się kapeli, bo po długiej drodze z Rybnika do Rudy Śl. byliśmy trochę spragnieni. Po jakimś czasie na scenie zaczął się instalować zespól Iscariot, rodem z Sosnowca. Czterech muzyków z krwi i kości metalowych, oraz prześliczna wokalistka o cudownych włosach. Cóż powiedzieć? Dobry występ, świetny wokal i obycie ze sceną dały się od razu zauważyć. Co ważne kapela śpiewała swoje utwory, w dodatku po polsku! Mimo że nie jestem zagorzałym fanem takiej muzyki, milo było posłuchać. Po reakcjach publiki widziałem że nie tylko ja jestem tego zdania. Fanów metalu w naprawdę dobrym wykonaniu zapraszam na ich stronę: www.iscariota.pl, a jeszcze lepiej na ich koncert, wtedy sami ocenicie czy mam racje.
Po godzinie 21 zaczął przygotowywać się zespół Blueset. Sprzęt był już rozstawiony, więc wystarczyło podłączyć kablarnie, nagłośnić instrumenty i można było zacząć grać. Jako że jestem bardzo blisko kapeli i ściśle z nią współpracuje, nie mogę się za bardzo rozpisywać, bo ktoś powie ze robię im reklamę. Mimo to powiem, że był to ich najlepszy koncert! Po ostrej metalowej muzyce, bluesowe brzmienie nadało klimatu tej imprezie. Na przekór późnej porze doceniła to publiczność. Chciałbym jeszcze dodać, że Blueset od dwóch tygodni gra z nowym basistą – Jarkiem. Pomimo krótkiego stażu w zespole daje sobie doskonale rade i trudno uwierzyć ze gra z nimi tak krótko. Granie zakończyło się po 23, a później był wybór miss mokrego podkoszulka i striptiz. Kto nie był, niech żałuje! Na koniec dodam jeszcze, że na uwagę zasługuje doskonale nagłośnienie całej imprezy, brawa dla akustyka!!!
Uwaga! Z tej imprezy zrobiliśmy krótki materiał wideo, można to będzie w niedługim czasie zobaczyć, mamy nadzieje ze się uda. Co prawda jest to w fazie doświadczeń, dlatego prosimy o wyrozumiałość. Operatorem kamery jest nowy członek RASM’u - Marcin Stochaj, którego witamy.
 

 
Zespół Iscariota: Piotr Piecak (perkusja), Grażyna Machura (wokal), Hubert Nowak (gitara), Piotr Wawrzyniak (bas), Marek Woźniak (gitara).
 

 
Blueset wystąpił w składzie: Tomek Wolski (gitara), Grzegorz Stowski (gitara), Andrzej Łysień (wokal), Jarek Szolc (bas), Jacek Łazowski (perkusja).
 

 
Kilka fotek publiczności:
 

No i na koniec, pierwszy materiał wideo na stronie RASM. To są dopiero próby, prosimy o wyrozumiałość.

 

 

Materiał przygotowali:

- Tekst oraz foty: Darek "Łysy" Grzonka

- Wideo: Marcin Stochaj