| |
14 kwietnia w czwartkowy wieczór w Domu Kultury
w Chwałowicach odbył się koncert zespołów Regal Blue oraz Dash.
Jako pierwszy na scenę wyszedł zespół Regal Blue, niestety jeszcze
przy bardzo skromnej publiczności. Zaprezentowali nam solidną
dawkę progresywnego rocka z wieloma domieszkami, pokazując się
z jak najlepszej strony. Zagrali czysto równo i z wielkim polotem
a umiejętnie wkomponowane klawisze skutecznie dodawały smaczku
ich utworom.
Dodatkowym atutem był grający na gitarze wokalista nie stroniący
od solówek, co zawsze podoba się publiczności i dodatkowo ozdabia
utwory. Ponadto, co bardzo istotne, podczas solówek nie odczułem
braku gitary rytmicznej, bo funkcje tę umiejętnie przejmuje bas.
Jak zwykle w repertuarze znalazły się ich własne autorskie kompozycje
lecz nie zabrakło także świetnie przygotowanych coverów.
Na sam koniec zagrali nam utwór Purple Rain (Prince), który spotkał
się z bardzo pozytywnym odbiorem.
Po krótkiej przerwie potrzebnej na zmianę sprzętu, przyszedł
czas na zespół Dash, który tego wieczoru pełnił role gwiazdy.
Ale najpierw mieliśmy przyjemność zobaczyć premierę dwóch teledysków
zespołu, jeden do piosenki Game Over w realizacji Tomka Wiśniewskiego,
natomiast drugi do utworu Encore zrealizowanego przez Damiana
Wisa.
Po zakończeniu prezentacji teledysków rozpoczął się koncert
zespołu.
Wyraźnie dało się zauważyć, że publiczności przybyło co świadczy
o tym że większość przyszła specjalnie na koncert zespołu Dash.
A było warto, bo zagrali rewelacyjnie, chyba zaryzykuję stwierdzenie,
że był to ich jeden z lepszych występów. Nawet wpadka z pękniętą
struną wyszła tak jakby była wyreżyserowana.
Dla tych którzy nie słyszeli jeszcze Dash powiem, że bardzo
trudno ich jednoznacznie zaszufladkować, muzyka jaką grają to
mieszanka pop-rocka, bluesa, funky, swingu a nawet jazzu. Muzyka
zespołu jest świetnie wyważona, dobra gitara, solidna sekcja
rytmiczna, mądrze wkomponowane klawisze no i oczywiście śliczna
wokalistka dysponująca nieprzeciętnym głosem a co najważniejsze,
potrafiąca doskonale go wykorzystać.
Każdy, kto lubi spokojne muzyczne klimaty na pewno znajdzie
w ich muzyce coś dla siebie.
Po raz pierwszy widziałem ich w akcji z nowym gitarzystą, Filipem
Kuczakiem, który świetnie wpasował się w klimaty zespołu.
Pod koniec na scenę wbiegły dziewczyny z grupy tanecznej Nie
Dam w choreografii Pauliny Szojer - Walo i swoim tańcem urozmaiciły
końcówkę koncertu.
Dash to jeden z tych zespołów, który cały czas pracuje i nieustannie
podnosi swój poziom, oby tak dalej.
Wielkie brawa dla organizatorów za tą imprezę, szczególne ukłony
w stronę akustyka, który stanął na wysokości zadania i doskonale
nagłośnił całość, co pozwoliło w pełni cieszyć się muzyką zespołów.
Do zobaczenia na koncertach. |
|