9 grudnia 2009 roku w Rybniku w Klubie Titanic odbył się kolejny koncert z cyklu Sceny Młodych. Tym razem zaprezentował się zespół z Tychów o nazwie Day Off.
Istnieją ponad dwa lata a ich muzyka orbituje wokół progresywnego rocka, choć trudno ją jednoznacznie zaszufladkować. Mają ciekawe pomysły na aranżacje kawałków, dobrze brzmią lecz niestety podczas niektórych numerów wkrada się monotonia. Trochę szkoda, że wszystkie kawałki zagrane są w jednakowym tempie. Potrafili jednak pozytywnie zaskoczyć, na przykład kiedy gitarzysta położył gitarę obok wzmacniacza i dosłownie "grał" na przystawkach gitarowych, zagrał również na swojej gitarze smyczkiem.
Zespół Day Off składa się z bardzo dobrych muzyków o czym przekonaliśmy się właśnie podczas tego koncertu, wiedzą czego chcą i podążają w tym kierunku. Niektóre numery miały w sobie to "coś" i słuchało się ich z zapartym tchem. Bardzo dobrym pomysłem jest połączenie gitary elektrycznej z akustyczną, chłopaki o tym wiedzą i świetnie to wykorzystują. Zagrali czysto, równo i nie za głośno, wszystko to sprawiło, że koncertu słuchało się z najwyższą przyjemnością.
Niestety, mimo występu świetnego zespołu, ludzi w Titanicu było dosłownie kilku a wstęp był za totalna darmochę.
Czy w tym mieście warto jeszcze cokolwiek organizować ???????
 

  Zespół Day Off wystapił w składzie: Marek Mazur (wokal, gitara akustyczna), Adrian Kiszczak (gitara), Szymon Faulhaber (bas), Robert Majbroda (perkusja).  

  Było nas kilku:  

Materiał: Konso, Demon

 
Komentarze Internautów:
 

 

 


RockFan13-12-2009, 09:33

W tym mieście chyba nic nie warto organizowac. W innych miastach pod względem frekwencji podczas występów lokalnych zespołów jest o wiele lepiej.


Konso14-12-2009, 02:15

Niestety masz racje......


Lusia15-12-2009, 20:29

Mnie się wydaje, że warto organizować koncerty w Rybniku, a efektem tak marnej publiczności pewnie był dzień koncertu. Osobiście wychodzę z założenia, że imprezy tego typu powinny się odbywać w weekendy, a nie w środku tygodnia. Niejednokrotnie miałam ochotę wybrać się na jakiś koncert, lecz niestety powodem mojej nieobecności była niefortunna data.


Jo31-12-2009, 15:50

zorganizowanie jakiegokolwiek koncertu to nie lada sztuka, Wybrednym co do terminu być to już szczyt bezszczelności według wlascicieli.


Podaj imię:

Twój komentarz: