W niedzielny, pierwszomajowy wieczór postanowiłem zawitać do Żor do klubu Red'z na koncert zespołów 2012, Tife Tife oraz Symetria.
W klubie tym byłem po raz pierwszy ale od razu wywarł na mnie pozytywne wrażenie, bardzo obszerny, świetnie nadający się do organizacji tego typu imprez.

Koncert rozpoczął się z lekkim opóźnieniem a jako pierwszy na scenę wszedł młody zespół z Żor o nazwie 2012.
Prezentują muzykę rockową, ciekawie zaaranżowaną, wszystkie utwory bardzo melodyjne i spójne, lecz niestety nie pozbawione błędów w wykonaniu. Szczególnie słyszalne były częste potknięcia i brak zdecydowania perkusisty, który przecież powinien być filarem i podporą całości.
Pozytywnym punktem ich występu była wokalistka, śpiewająca czysto i równo, poradziła sobie nawet z coverem Cranberries Zombie. Jednak moim zdaniem powinna śpiewać troszkę mocniej i bardziej gardłowo co miejmy nadzieję przyjdzie z czasem.
Zespół zagrał także cover Comy, który zaśpiewał, a raczej wykrzyczał, gitarzysta. Powinien on jednak zająć się grą na gitarze a śpiewanie pozostawić Karolinie.
W odbiorze ich utworów troszkę przeszkadzało nagłośnienie, bo zbyt cichy bas pozbawił ich muzykę głębi.
2012 mimo potknięć pokazał się z jak najlepszej strony. Brakuje im scenicznego ogrania, które muszą zdobywać na koncertach.

Kolejnym zespołem, który pojawił się tego wieczoru w Klubie Red'z był Tife Tife, podobnie jak poprzednicy pochodzący z Żor.
Tife Tife prezentuje muzykę z pogranicza rocka i punka. Tutaj zespół o wiele lepiej się nagłośnił, słuchać było potężny bas, który dodawał ich muzyce mocy, jedyne zastrzeżenia można było mieć do troszkę za głośnych gitar.
Zespół Tife Tife składa się z doświadczonych muzyków co w prostej linii przedłożyło się na doskonały, dynamiczny występ. Soczysta gitara, mocny bas, klimatyczne klawisze no i oczywiście świetna wokalistka - oto przepis na dobry koncert. Grają w swoim własnym stylu, dokładnie wiedzą w jakim kierunku ma podążać ich muzyka lecz niestety odniosłem wrażenie że większość ich numerów jest podobnych do siebie co powoduje momentami odczucie monotonii.
Zespół posiada sporą grupę fanów, którzy bardzo im kibicują i doskonale bawią się w rytm ich muzyki.
Publika domagała się bisów, lecz Tife Tife zszedł ze sceny ustępując miejsca kolejnej kapeli.

Ostatnim zespołem wieczoru była Symetria. Przyjechali z Jastrzębia i zaserwowali nam porządną dawkę ostrego i bardzo dynamicznego rocka. Koncerty Symetrii zawsze stoją na najwyższym poziomie. Stałe punkty programu to świetna gitara Dominika, który nie stroni od solówek, równa sekcja rytmiczna no i oczywiście charyzmatyczny wokalista potrafiący nawiązać doskonały kontakt z publiką.
Oprócz kilku starych numerów jak na przykład Oczekując Na Sen, mogliśmy usłyszeć nowe kompozycje, które znajdą się na nowej płycie. Jednak największy show zrobili doskonale przygotowanym cover'em Zegarmistrz Światła.
Jedynym minusem, przynajmniej dla mnie, było nadużywanie dymiarki, która się w końcu zepsuła fundując nam swoista zasłonę dymną. Ludzie jednak nie zrażeni brakiem widoczności dalej doskonale się bawili szalejąc pod sceną.

Niestety, mimo pewnego niedosytu, trzeba było kończyć imprezę i udać się do domów.
Moja pierwsza wizyta w Klubie Red'z na pewno nie będzie ostatnią, bo jak zapowiedział właściciel koncerty będą organizowane tu często.

 

  Zespół 2012 wystąpił w składzie: Karolina Łużniak (wokal), Damian Różewski (gitara), Wojciech Frysz (gitara), Ariel Kubica (bas), Michał Pisarek (perkusja).  

  Tife Tife zaprezentował się w składzie: Paula (wokal), Garet (gitara, wokal), Jaca (bas), Adam (klawisze), Paweł (perkusja).  

  Symetria w składzie: Grzesiek Żygoń (wokal), Dominik Stypa (gitara), Wojtek Mrówka (gitara), Damian Bonczek (perkusja), Konrad Konopka (bas).  

  Publiczność:  

 
Komentarze Internautów:
 

 


Podaj imię:

Twój komentarz: